 |
|
faszerujesz mnie nadzieją, aby później wypruć mi wnętrzności, przy jej rozwianiu.
|
|
 |
|
dochodzę do wniosku, że najrozsądniejszym wyjściem, byłoby Cię, zabić. świadomość, że pozbyłam się Ciebie, na własne życzenie, jest bardziej satysfakcjonująca, niż ta, że odszedłeś, pomimo mojej woli. / abstracion
|
|
 |
|
przyznaję, że jest mi źle samej. że mam tego serdecznie dość i, że cholernie potrzebuję się przytulić.
ale, to niczego nie zmienia. świat, jest znieczulony na ludzkie cierpienie.
|
|
 |
|
kręcąc głową z niedowierzania, powtarzam sobie, że to nie możliwe. że wcale się nie zakochałam. nie w Nim. nie teraz, kiedy ma inną.
|
|
 |
|
dochodzę do wniosku, że najrozsądniejszym wyjściem, byłoby Cię, zabić. świadomość, że pozbyłam się Ciebie, na własne życzenie, jest bardziej satysfakcjonująca, niż ta, że odszedłeś, pomimo mojej woli.
|
|
 |
|
wydaje mi sie ze znalazłem odpowiedz na jej ostatnie pytanie , Miłość jest.
|
|
 |
|
nie wiedziałam dokąd idę, nie widziałam drogi ... łzy sprawiły, że niemal oślepłam. przewróciłam się z bezsilności, łamiąc obcas w moich ulubionych szpilkach. leżałam, tak jakiś czas, nie widząc sensu w podniesieniu się, by iść dalej.
|
|
 |
|
"Dlaczego mnie kochasz ?"(..)"nie wiem i kompletnie mnie to nie interesuje,"
-P.Coelho "Czarownica z Portobello"
|
|
 |
|
wyjdź na przeciw, przeznaczeniu. pokochaj każdy z dni, taki jakim jest. czerp z niego, jak najwięcej, nie tracąc nadziei, na lepsze jutro.
|
|
 |
|
uderzam, gwałtownie głową o ścianę, starając wybić Cię, sobie z głowy.
|
|
 |
|
każde z uderzeń serca, każdy z oddechów, przypomina mi o Twoim istnieniu. właśnie teraz, kiedy staram się zapomnieć.
|
|
|
|