 |
chciałabym żebyś był, tu i teraz, bez żadnego ale. przyszedł, przytulił, nie mówiąc nic. to by rozwiązało wszystkie moje problemy, nie wierzysz? przyjdź.
|
|
 |
było pochmurne popołudnie wzięłam do ręki słuchawki i postanowiłam iść na spacer. podążyłam w stronę pobliskiego parku i usiadłam na jednej z ławek. brakowało mi Ciebie. rodzice zawsze wszystko nam komplikowali. wsłuchałam się w tekst piosenki i zamknęłam oczy. po chwili usłyszałam dziwnie znajomy śmiech. otworzyłam oczy i dostrzegłam jakąś laskę u Twojego boku. o dziwo nie wpadłam w histerie. wystukałam jedynie wiadomość "nie wspominałeś ,że rodzice dali Ci jakąś sukę pod opiekę." po jej przeczytaniu rozejrzałeś się dookoła i Twoje przerażone oczy zatrzymały się na mnie. wstałam z miejsca i ruszyłam w stronę domu. dostawałam coraz to więcej wiadomości od ciebie lecz zaśmiałam się tylko gorzko i wyrzuciłam kartę sim do śmieci. dopiero wtedy zauważyłam łzy spływające po moim policzku. odwróciłam się, lecz Ciebie nie było. właśnie wtedy zaczęłam nowy etap w swoim życiu. '
|
|
 |
A wszystko wydaje się ze mnie kpić, każda rzecz przypomina mi Ciebie, a wszyscy ludzie nagle zaczęli pytać jak nam się układa. Jak mam im wytłumaczyć, że Ciebie już nie ma w moim życiu ? Jak mam im powiedzieć, że odszedłeś ?!
|
|
 |
myślałam jak większość kobiet - mężczyźni są źli. że są draniami, dwulicowi, uwielbiają zdradzać. aż nagle zjawiasz się ty. bez pytania burzysz moje wyobrażenia o mężczyźnie. pokazujesz natarczywie, że mężczyzna może być inny niż ten z moich wyobrażeń. wiesz co jest w tej sytuacji najgorsze? że ja ci uwierzyłam.
|
|
 |
Bo teoretycznie to koniec, ale coś w środku nie pozwala zapomnieć .
|
|
 |
Stoję nerwowo bawiąc się kosmykiem swoich włosów. Nasze spojrzenia się spotykają, a ja powstrzymując oddech, spuszczam wzrok. Moje serce na kilka sekund staje, a tętno cichnie. Taka kilkusekundowa śmierć jest niezwykła.
|
|
 |
Wyszła na balkon, usiadła na zimnych kafelkach pod gołym niebem, wyszukała papierosa i zaciągała się z całych sił, przed oczami było szaro od papierosowego dymu, po policzkach spływały jej łzy. W sercu czuła kłucie i niewyobrażalny ból, chęć bycia bardzo blisko niego. W głowie jej się kręciło, oczy piekły. Nie mogła zrobić nic..
|
|
 |
Usłyszała od Niego, że za bardzo się w to wszystko zaangażowała .
Przepraszam bardzo , ale kto zaczął tą grę w miłość jak nie Pan ?
Tylko że dopiero na koniec powiedziałeś , że to była tylko taka gra - dla rozrywki w nudne wieczory .
|
|
 |
(...) wtedy wszyscy się podnieśli, z nim włącznie i ruszyli ścieżką aby wyminąć kibiców i zapewne pójść do domu. poszli inną drogą nie musieli mnie mijać. wtedy odwrócił się i ten ostatni raz spojrzał na mnie, oczami jak u szczeniaka. stęsknionymi oczami. wtedy dostrzegłam za sobą ruch. przyszła jego dziewczyna. ta szmata dla której Nas zniszczył. pewnie dopiero przyszła ale zdążyła go zauważyć. dumnie krocząc na przedzie swoich kilku przyjaciółeczek podążyła za nim. kiedy dogoniła go na schodkach, namiętnie wpiła się w jego usta, doskonale świadoma że ja patrzę. on choć speszony, odwzajemnił pocałunek. wtedy łapiąc się za ręce poszli dalej ścieżką. patrzyłam kipiąca nienawiścią a jednocześnie smutna, na odchodzącą parę, kiedy ona odwróciła się i mi pomachała. pomachała mi ręką którą go nie trzymała i posłała mi uśmiech zwycięstwa i satysfakcji. miała rację. teraz był jej...
|
|
 |
wybacz , przyjaciółmi to ja nie potrafię się dzielić .
|
|
 |
lepszy niż Paryż i gorąca czekolada .
|
|
 |
nie jestem chylińską i ci nie wybaczę, elo. :)
|
|
|
|