 |
|
Gdy znowu nie ma mnie na noc i daję za wygraną, jedyne czego tak bardzo pragnę to w telefonie głos - gdzie jesteś?
|
|
 |
|
Szczęście - wiem, niby dostrzega się w prostych rzeczach, dla obrazu paru momentów musiałbym pewnie grzebać w śmieciach.
|
|
 |
|
Czemu każesz mi codziennie starać się o swoje względy, proszę pocałuj mnie i obejmij, każdy popełnia błędy.
|
|
 |
|
Muszę odnaleźć Cię, samotnie się tak dłuży czas, co tak gubi nas? co mam wpisać w google maps, co?
|
|
 |
|
Łapie mnie stres i to naprawdę mocny chwyt grapplera.
|
|
 |
|
Już chyba pokrywa Cię gęsty kurz i widzę Ciebie jakby trochę za mgłą sporadycznie, kiedy wcinam sushi.
|
|
 |
|
Stabilizacjo pytam dokładnie jak byłe kochanki pytają mnie - gdzie jesteś?!
|
|
 |
|
Zgubiłem Ciebie gdzieś tam po drodze, nawet sukces zdaje się być tylko pocieszeniem pasma niepowodzeń.
|
|
 |
|
Nie chcę nimfy moja muzo.
|
|
 |
|
Mówię co widzę, a nie widzę szans, gdy toniemy w kłamstwach.
|
|
 |
|
Dumny, że pochodzę stąd, korzenie zawsze są we mnie, cokolwiek będzie działo się to wciąż mój front.
|
|
 |
|
Nikogo nie da się zmusić do miłości. Tak samo do przyjecia pomocy. Kobietom wydaje się, że jeżeli kochaja kogoś prawdziwie zawsze są w stanie go zmienić. Wziąć za rekę, tak jak mama prowadząca dziecko do przedszkola i pokazać mu drogę. Wydaje się im, że jeżeli wystarczająco dlugo będą powtarzać swoje wskazowki i słowa otuchy to one coś dadzą. Nieprawda. To tak nie działa. Nie działa w ogóle, dopóki druga strona nie zechce pomocy przyjać. Dopóki nie będzie chciała prawdziwie posłuchac Twoich rad. Dać prowadzić się za reke. Nie wypruwajmy sobie żył dla kogoś, kto nawet nie chce tego zauważyć. Bo można pomóc prowadząc kogoś i idąc obok , ale nie można przejść drogi za niego, gdy on nawet nie chce ruszyć.|k.f.y
|
|
|
|