 |
|
To takie dziwne. Juz myslisz ze sie wszystko uklada a tu nagle wszystko zaczyna sie psuc. Spoldzielnia mieszkaniowa robi problemy, w pracy, ktorej w sumie masz juz dosyc tez nie najlepiej sie uklada i jest ciezko. Dlaczego w szkole nie ucza przystosowania do zycia? Powinien byc taki przedmiot na ktorym powinny byc omawiane tematy jak poradzic sobie w kryzysie, jak rozwiazywac problemy, jak sobie radzic ze stresem. I jeszcze do tego ta potencjalna ciaza. Ohh, zycie... kiedy w koncu przestaniesz wystawiac mnie na tak ciezkie proby!!
|
|
 |
|
Wiem, że jestem jedną z tych
co nie boją się żyć.
Gdy dzień zmienia się w ciemną noc
nie przestraszy mnie nic.
Wiem, że lubię sama być,
trwonić tak cenny czas.
Choć nic się nie dzieje
to dobrze mi jest z tym.
|
|
 |
|
nie jest dobrze, staram się uśmiechać, robić coś dla siebie lecz mija tydzień, dwa a ja wracam do złych nawyków, zatracam się w monotonnych i szarych dniach
|
|
 |
|
rzuć zapałkę, podpal przeszłość
|
|
 |
|
Aby dzień był dobry, trzeba się cieszyć z drobiazgów i dążyć do wyznaczonego celu. Nie ma, że nie ma sił po co siedzieć i podziwiać innych jeśli można zacząć działać.
|
|
 |
|
Jest stabilnie, ale nie kolorowo. Myślę o Nim coraz mniej. Jestem zmęczona fizycznie i psychicznie. Uczelnia, obowiązki, praca. To był ciężki weekend, odpuszczam zajęcia bo jestem po prostu bez sił na cokolwiek, a następnie żałuję. Muszę to wszystko sama zacząć ogarniać. Po prostu muszę, bo tak na prawdę każdy ma swoje życie i nikt mi nie pomoże w codzienności.
|
|
 |
|
Wydaje mi się, że większość osób siedzi w domu i przegląda piękne zdjęcia znanych osób, interesuje się, obserwuje każdy krok ich codziennych czynności. Dołują się, że nie mają takiego auta, domu, wyglądu czy figury. Może warto się ruszyć i zawalczyć o to, aby to ktoś podziwiał nas za siłe i wytrwałość. Niestety nie każdy potrafi się zmotywować do działania.
|
|
|
|