 |
|
- Jesteś piękna , wyjątkowa , słodka , seksowna , jedyna w swoim rodzaju i kocham Cię .
- A ty masz fajny sweter .
|
|
 |
|
Żeby pocałunek był naprawdę dobry, musi coś znaczyć, musi być z kimś, kto dla ciebie wiele znaczy, żeby w momencie, kiedy zetkną się wasze usta, poczuć to w całym ciele. Pocałunek tak gorący i namiętny, że nie chciałabyś zaczerpnąć powietrza. Nie możesz oszukiwać przy pierwszym pocałunku. Uwierz mi, nie chcesz tego, bo kiedy znajdziesz już tę właściwą osobę, pierwszy pocałunek... jest wszystkim.
|
|
 |
|
Nie potrafię znaleźć między nami centralnego punktu odniesienia, martwi mnie to. Drażnią mnie Twoje wady - tak, zdążyłam je zauważyć, miliony razy prześwietlić, studiować przez wiele nocy.. Jednak coś mi imponuje, coś przyciąga, nie pozwala odpyskować, obraca wszystko w żart. A w myślach sama do siebie krzyczę: Weź się dziecko, bo inaczej święty od ogarniania będzie musiał zapukać do twojego życia..
Dlaczego tak bardzo nie jestem pewna swych wyborów? Dlaczego tak trudno podjąć mi jakąś gwałtowną decyzję, w końcu czas na zmiany! Tkwię na tym pustkowiu od kilku dobrych miesięcy, nie zniosę tego dłużej. Brak mi odwagi, wewnętrznej odwagi przede wszystkim. Potrzebuję dużo czasu, z którego i tak nic nie zyskuję. Po co ta cała konfuzja..?
Boże, daj mi siły. Prawie po feriach, a tu zero zmian, zero nowości, zero poznanych ludzi, kilka osób wniebowziętych, kilka załamanych. No cóż, znów wychodzę na zero. Stoję w miejscu. Znów tylko to banalna grawitacja..
|
|
 |
|
Uśmiechała się. Bawiła się wszystkimi.. A tak naprawdę? Nie umiała zapomnieć o nim.
|
|
 |
|
nie możemy przecież ciągle udawać, że jest dobrze
nie ma zapasu sił, chęci, zaczynamy się różnić
przestajemy na tych samych falach nadawać.
wydaje się nam, że wiemy co się święci,
a to sprawia, że ręce zaczynają nam opadać.
dla jednych życie na ziemi to piekło,
dla drugich to wymarzony eden,
mimo, że do celu jeszcze daleko, szczęśliwy jestem,
że jak na razie dotąd doszedłem.
zaciśniętą mam pięść dla tych co w ciągłej walce,
dla tych, którzy odeszli w górze dwa palce,
ooo nie łam się, będzie dobrze, wiem, łatwo powiedzieć
ale lepiej mieć nadzieje niż siedzieć i nic nie mieć,
chciałbyś nie wiedzieć, a najlepiej zniknąć
mam klucz dla ciebie, chodź, naprawimy wszystko
chodź, naprawimy wszystko...
|
|
 |
|
nie na tą strone padła życia moneta.
|
|
 |
|
naszych problemów nie rozwiąże już telefon.
|
|
 |
|
paranoją jest to, że po spotkaniu z Tobą siedzę i obsesyjnie wącham swoje ubrania przesiąknięte Twoim zapachem. jeszcze większym wariactwem jest fakt, że mam ochotę unikać wody w wszelakiej postaci w odległości na kilometr, bojąc się, że go zmyję. wyobraź sobie moją desperację, kiedy boję się wypić szklanki wody w obawie, że zmyję z moich ust Twój doprowadzający mnie do szału zapach.
|
|
 |
|
uwielbiam przerywać Ci w trakcie rozmowy, pocałunkiem. wiem, że nienawidzisz jak wchodzi Ci się w słowo, ale mojemu stawaniu na palcach, żeby dosięgnąć Twoich ust nie będziesz się w stanie oprzeć nawet podczas wygłaszania przemowy swojego życia.
|
|
|
|