 |
|
czuje się prawie jak człowiek
|
|
 |
|
być może jestem zbyt bardzo zajęty byciem Twoim, aby zakochać się w kimś nowym
|
|
 |
|
milszy mi jest pantofelek od ciebie ty skurwysynie
|
|
 |
|
z dnia na dzień jakoś tak coraz mniej sypiam, coraz mniej sypia mój wzrok, który jak głupi wciąż szuka ciebie, szuka gdzie tylko się da. jeszcze nie znalazł. może i lepiej tylko tak ciężko, po prostu ciężko mu spać.
|
|
 |
|
głośno potrafisz już tylko milczeć
|
|
 |
|
umrę teraz, bo nie chcę umierać w samotności
|
|
 |
|
i znów wesoło w błoto kierujemy życie
|
|
 |
|
nie tak. nie tak miało być. mówiłeś coś innego, ale przecież zawsze mówiłeś dużo.
|
|
 |
|
zawsze byłem zwichnięty. każdy powrót wykręca mnie jeszcze bardziej- w końcu przestanę przypominać człowieka.
|
|
 |
|
Pierwszy raz pokochałem kogoś naprawdę - i tak bardzo nie w porę, bardzo niepotrzebnie
|
|
 |
|
spraw, żebym znów płakał, bym czuł, że mam dusze
|
|
|
|