 |
|
Czuję się jakbym leżała w tunelu pełnym gnijących zwłok .
|
|
 |
|
Pozwoliłam mu odejść to teraz płaczę .
|
|
 |
|
mogło być lepiej, zawsze może, ale w żaden sposób czwarte miejsce na turnieju nie psuje tego dnia. moja kuchnia nie doznała jeszcze takiego bałaganu, jak teraz. w całym domu roznosi się zapach kurczaka, a ręce bolą mnie już zarówno od gry, jak i mieszania galaretek. na nodze "MATI ♥" napisane w którymś momencie przez tego głuptasa, na nadgarstku wciąż jego bransoletka. przyjaciółka, która ubolewając nad tym, że przez dwa tygodnie nie mogę zmienić pościeli, w końcu wzięła się za to sama. mimo siniaków, które nie ma mowy, żeby nie pojawiły się na moim tyłku - nieznikający uśmiech, dziękuję.
|
|
 |
|
1 . Wielkie błękitne muśnięte masą pytań oczy spoglądały na mnie . Na każdo z nich znałam odpowiedź . Młodsza siostra najbardziej lubiła opowiastki o moich miłościach , zauroczeniach , błędach , porażkach , pięknych chwilach , uniesieniach i wiele innych wydarzeniach z życia . Ciekawił ją każdy kąt codzinności z mojej perspektywy . Tego wieczoru wbiegłam do pokoju rzucając się na poduszkę z gorzkim płaczem i przekleństwami wydobywajacymi się z ułożonych w rozpacz ust . Nie potrafiłam powstrzymać łez i krzyku wywołującego drgania w poduszce od tamtej chwili poplamionej rozmytym tuszem . Między tym całym bólem usłyszałam kredkę odbijającą się od drewnianej paneli ...
|
|
 |
|
2 .Musiała spaść małej blond istotce kolorującej na białym papierze dom i szczęśliwą rodzinkę będącą jedynie pozorem . Spojrzała na mnie i cienkim głosem spytała dlaczego moje policzki są mokre . Spojrzałam na nią . Mój wzrok musiał być przeraźliwy dla kogoś kto dzień w dzień widuje jedynie kolorowe i uśmiechnięte twarze w ekranie telewizora . Posadziłam ją przed siebie . Popatrzyła na mnie tym troskliwym spojrzeniem trzylatki , zupełnie nie rozumiałam co się dzieje kiedy po chwili otarła moją łzę malutkim paluszkiem sprawiając , że nie istniał już nikt prócz jej w moim świecie . Wzięłam głęboki oddech i odgarnęłam blond włos padający na jej oko . Opowiedziałam jej o kolejnym błędzie który popłniłam ufając człowiekowi w którym byłam cholernie zakochana . Kolejny błąd , którego nie potrafiła pojąć . Nie wiedziała co to miłość . Żyła beztroską , której zawsze zazdrościłam .
|
|
 |
|
jednak nie wytrzymam bez Ciebie, wróć. ~schooki~
|
|
 |
|
A Ty mów do mnie mów, moje serce potrzebuje Twych słów.
|
|
 |
|
znasz moje imię , nie moją historię.
|
|
 |
|
Spytał mnie czemu tak właściwie mi na nim zależy. Tak naprawdę, nie wiedziałam, co mam odpowiedzieć, głównie dlatego, że nie znałam odpowiedzi. Dlaczego jest dla mnie tak ważny? Hm, może przyciąga mnie ten jego charakter wiecznego luzaka, w którego krwi krąży stale alkohol, a w płucach nikotyna. Może to te jego magnetyczne oczy, w które mogłabym wpatrywać się bez końca. Sama nie wiem, czy to jego uśmiech, czy może lewa ręka muskająca mnie po plecach podczas pocałunku onieśmiela mnie bardziej... Kiedyś przeczytałam zapewne w jednej z książek, że każdy człowiek coś w sobie ma, coś co czyni go absolutnie wyjątkowym. Myślę, że właśnie to sprawia, że mi na nim zależy, to że odkryłam w nim 'to coś'. I z każdym dniem chcę odkrywać to na nowo. / bezimienni
|
|
 |
|
Właściwie pierwszy raz w życiu byłam tak niepewna. Niepewna tego, kim jestem, na czym stoję i czego mogę się spodziewać. Lubiłam ten stan jedynie wtedy, kiedy wszystko przechylało się na moją korzyść, ale z racji tego, że działo się to dość rzadko, nienawidziłam tej ciągłej huśtawki, która niosła mnie ze skrajności w skrajność. Najgorsze jednak było to, że wcale nie chciałam z niej wysiąść, licząc na to, że on w końcu sam mnie z niej zdejmie i schowa w swoich ramionach. Tak bardzo tego pragnęłam.. / bezimienni
|
|
 |
|
Tak bardzo cieszę się, że mogę opowiedzieć komuś o tym, co tak naprawdę czuję, nie udając nic i nikogo innego. Zacząć mówić, nie ograniczać się i otworzyć całe swoje pokaleczone serce, które dzięki niej zaczyna się goić. Cieszę się również, że czasami jestem jej równie potrzebna, że mogę ją przytulić gdy jest smutna i zwyzywać jakiegoś tępego chuja, który raczył ją skrzywdzić. Choć w moim życiu zazwyczaj wszystko jest nie tak, a ostatnio pech serwuje mi coraz to nowsze niespodzianki, to jestem szczęśliwa. Jestem szczęśliwa, bo mam kogoś, kto dzieli ze mną to szczęście i jest dla niego ważniejsze, niż własne. To właśnie jest szczęście- kochać. / bezimienni
|
|
|
|