 |
|
jedna para błękitnych ślepiów, a ryj cieszy./bubusia
|
|
 |
|
To jest problem wiesz, dusi mnie wszechświat Chce złapać oddech, lecz brak tu powietrza. Mam fobię, bo kłamią nawet gwiazdy Jedyną drogę do szczęścia widzę w eutanazji
|
|
 |
|
potem znów powiem Ci, że możesz mi ufać I to nie jest tak, że już nie lubię Cię słuchać
|
|
 |
|
I jest Ci trochę szkoda że było coś między Wami, uspokajasz oddech standardowo procentami..
|
|
 |
|
Spotykam ciebie znów, patrzysz na mnie i widzisz, że Czuję to co ty albo któreś z nas się myli
|
|
 |
|
Paląc papierosy mam przed oczami Ciebie jak zaciągałeś się i z lekkim uśmiechem patrzyłeś mi prosto w oczy
|
|
 |
|
palisz bo daje Ci to ulgę i zapominasz na chwilę, a bynajmniej
lubisz myśleć, że jest ci lżej, ze w pewien sposób się odstresowałaś.
palisz, bo lubisz myśleć, że on gdzieś też tam pali.
palisz, bo przez kilkanaście sekund może całą minutę masz wrażenie,
że wraz z tytoniem wypalają się wszelkie problemy, ale wiesz co?
gdy problemy Cię przerosną rzucisz wszelkie nevady, viceroye, malboro, l&m w kąt.
zrozumiesz, że problemy nie są łatwopalne.
|
|
 |
|
Wolę szaleńca, który o 4 nad ranem obudzi mnie, żeby pójść ze mną zobaczyć wschód słońca niż romantyka, który przyniesie mi śniadanie do łóżka
|
|
 |
|
- jestem pewna, że on się odezwie, wierzę w to!
- nie, on się nie odezwie, bo po co miałby się odezwać, pod jakim
pretekstem? Jest szczęśliwy. Ma dziewczynę, która zaspokaja jego
żądze, która nie ma silnego charakteru i nic nie rozumie, ma alkohol,
imprezy i prochy, czego jeszcze mu potrzeba? Wiesz jak to się skończy?
Będziemy się mijać mówiąc sobie "cześć" aż w końcu ja wyjadę, długo
mnie tu nie będzie, a gdy przyjadę On mnie nie pozna. Ja mu powiem
" cześć", a on nie odpowie, bo kto odpowiada "nieznajomym"? I wtedy
się poddam, nasza nić się ostatecznie zerwie. Przestaniemy dla siebie
istnieć, bynajmniej ja dla niego. W zasadzie... ja już dla Niego nie istnieję.
Wiele się nie zmieni.
|
|
 |
|
A kiedy trzymałeś mnie za rękę, leżeliśmy razem na śniegu i patrzyliśmy w gwiazdy, patrzyłeś mi czule w oczy, przytulałeś, pocieszałeś, prawiłeś komplementy, całowałeś po szyi, głaskałeś po policzku i kiedy całowaliśmy się tak jakby cały świat nie istniał, to pewnie było KOLEŻEŃSTWO tak? To ja w takim razie jestem bardzo ciekawa jak wygląda miłość w Twoim wykonaniu...
|
|
 |
|
Ile razy przez własny egoizm i dumę tracimy tych, których naprawdę kochamy. Wstydzimy się powiedzieć dwóch prostych słów kocham cię lub przeoraszam, a kiedy jest już za późno na to, by to powiedzieć- płaczemy'
|
|
 |
|
a wysyłając do Ciebie pierwszą wiadomość nie sądziłam , że pociągnie ona za
sobą tyle wydarzeń, płaczu , smutku i szczęścia.
|
|
|
|