 |
|
kocham Go tak, jakby był jedynym chłopakiem na świecie. On traktuje mnie tak, jakbym nie istniała. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
ich bin krank ohne dich, wörtlich.
|
|
 |
|
i był jej indywidualnym szczęściem, choć dalekim od jej ideałów, ale najważniejsze, że prawdziwym. / zozolandia
|
|
 |
|
Gdy zostało im jeszcze kilka chwil, to On przełamał pierwszy. To On podszedł do niej. To On przytulił ją do siebie i uściskał przez kilka chwil. By tym razem ona zrozumiała, że może być w Jego ramionach bezpieczna. /lubbel
|
|
 |
|
Zimowy wieczór. Był u niej. Siedzieli na łóżku i rozmawiali o niczym. Po zaczepkach słownych zaczął ją łaskotać. Ona się odwdzięczyła tym samym. Znalazła Jego słaby punkt na wysokości pasa pod żebrami. W pewnej chwili chciała odsapnąć. Poprosiła żeby przestał na moment. On chciał czuć przewagę i usiadł na jej nogach. Wtedy ona się podniosła, opierając na rękach, a On nachylił się ostrożnie w jej stronę i pocałował ją w jej ulubiony sposób. Od delikatnego początku przeszedł do nieco porywczej namiętności. Zamknęła oczy i zakręciło się jej w głowie. Jakby wszystkie myśli przyćmił szary dym. Miała wrażenie, że zaraz zemdleje. Poczuła się jakby przeżywała najpiękniejszy moment w jej życiu, dlatego nie chciała przestać. Jednak wrażenie omdlenia wzięło górę i odchyliła głowę pozostawiając jeszcze kilka drobnych pocałunków na jego wargach. Uśmiechnęła się z wzajemnością. Przytulił ją do siebie. Odkryła, że tylko On potrafi wywołać jej ten prawdziwy uśmiech. /lubbel
|
|
 |
|
Czy będę egoistką twierdząc, że kiedy któraś na Ciebie spojrzy (chodź na chwilę) zainteresowanym okiem, to pękam z dumy, bo to ja mam Cię tylko na wyłączność? /lubbel
|
|
 |
|
nienawidzę gdy ktoś mówi że życie jest pięknie, wiedząc że moje życie się rozpierdala. /zozolandia
|
|
 |
|
pierdole was, ale uśmiechajmy się do siebie. To takie sympatyczne.//
|
|
 |
|
Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie. /notofajnie
|
|
|
|