 |
|
Zmieniła się, nawet bardzo. Picie, palenie ? W porządku, ale z umiarem. Ostrzeżenia dorosłych nic nie dają, strata rodziny nie robi na niej wrażenia, prośby przyjaciół całkowicie olewa. Wszystkich odstawia na bok, wykorzystuje i zostawia, nie widzi, że traci ludzi, którzy byli przy niej cały czas. Już nic ją nie obchodzi, nie słucha nikogo, rani tych którzy byliby w stanie zrobić dla niej więcej niż na to zasługuje. Zostaje sama, widzi co się dzieje i nic nie zmienia. Staje się jedną z tych którymi sama gardziła. Teraz sama nie wiem jak mogłam nazywać ją swoją przyjaciółką.
|
|
 |
|
A teraz ? A teraz wszystko przestało mieć znaczenie, straciło swój sens. Ty straciłaś siebie. Nie istniejesz dla innych tak jak oni nie istnieją dla Ciebie. Zaczynasz godzić się ze swoim końcem bo wiesz, że jest nieunikniony.
|
|
 |
|
Bo tylko ta błyszcząca krew na ciele dawała jej nadzieję na lepsze jutro .
|
|
 |
|
Jeszcze niedawno prawdziwa przyjaźń, przegadane noce a teraz krótkie 'cześć' na korytarzu i żadne nie potrafi nawet rozpocząć rozmowy.
|
|
 |
|
To nie żaden nonsens, że jesteś dla mnie wszystkim. / patteek
|
|
 |
|
wszystko co jest związne z tobą musi być takie cholernie trudne i niezrozumiałe ?
|
|
 |
|
myślałam , że pobiegnie za mną . lub chociaż zawoła abym poczekała , została . ale nie , on nic nie zrobił tylko stał i odszedł za nim łzy spłynęły mi ciurkiem po twarzy .
|
|
 |
|
kiedy spokojnym , opanowanym głosem mówiłam mu ,że jednak nie damy rady tego dłużej ciagnąć , serce rozpadalo mi się na drobne kawałki .
|
|
 |
|
z tych 3 tygodni pamiętam tylko 6 dobrych dni . mało , cholernie mało .
|
|
 |
|
najtrudniej jest się sobie samej przynac ,że to jedank nie jest to , że znowu nie wyszło , mimo tego iż się tak bardzo starałaś
|
|
 |
|
już sama nie wiem czego chce .
|
|
 |
|
teraz gdy nasz okręt tonie, Ty stoisz po ich stronie
|
|
|
|