 |
|
Może zabrzmi to banalnie, albo uznacie, że to zbyt wyidealizowane, ale od kiedy go nie ma, autentycznie boli mnie serce. Chyba jest doszczętnie posiniaczone.
|
|
 |
|
Serce to nie ząb, nie tak łatwo wyrwać kiedy boli.
|
|
 |
|
Widywałam go rzadko. Ale na każdym z tych spotkań dawał mi rąbek nadziej... Po czym odchodził. A ja głupia, zawsze czekałam tylko na ten powrót, tak bardzo niepotrzebny.
|
|
 |
|
Tego chciałeś.. Żebym się czuła jak śmieć, jak nic, całkiem niepotrzebna, zupełnie nikomu, tak samotna. Cholera, udało Ci się.
|
|
 |
|
Niczego nie żałuje choć może wcześniej było zbyt dużo szaleństwa, chamstwa i złości. Wiedz, że środkowy palec mam w gotowości dla tych co gardzą z mojej przeszłości.
|
|
 |
|
Kocha się tylko to, przez co się cierpi .
|
|
 |
|
Nienawidzę takich dni jak ten . Za oknem słońce , a w głowie burdel . w sercu jakiś dziwny bunt , którego za nic w świecie nie mogę ogarnąć .
|
|
 |
|
Chcesz żebym Ci powiedziała coś ciepłego? proszę bardzo, wrząca woda.
|
|
 |
|
Więcej namiętności niż serce może zmieścić.
|
|
 |
|
Stali w jego pracowni. Ona przed sztalugą, a on gdzieś przy stoliku z farbami. - Co namalowałaś? - spytał. Po chwili usłyszał -Naszą miłość. Zszokowany podszedł by obejrzeć dzieło. - Przecież tu nic nie ma. -Właśnie.. powiedziała i odeszła.
|
|
 |
|
Rozpierdalasz moje wnętrzności swoimi oczami.
|
|
|
|