głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika magiclove

 cz. 6  Zadzwonił dzwonek  wszyscy poderwali się z krzeseł  a ja w ślimaczym tempie wstałam i sięgnęłam po torbę  po czym doznałam szoku. Stał przed moją ławką  trzymając w dłoni jakąś kartkę  którą mimowolnie musiałam przyjąć  bo wciskał mi ją w ręce. Później pobiegł za innymi  a ja ruszyłam się z miejsca dopiero  gdy nauczycielka mnie pogoniła. Wyszłam z klasy i poszłam szybko w stronę łazienki  by przeczytać liścik  jakby to był jakiś skarb  który bałam się pokazać innym z obawy  że mogą mi go ukraść. Gdy dotarłam na miejsce  rozłożyłam kartkę i przeczytałam 'Dziś  po lekcjach  tam gdzie kiedyś'.

bezimienni dodano: 9 października 2011

[cz. 6] Zadzwonił dzwonek, wszyscy poderwali się z krzeseł, a ja w ślimaczym tempie wstałam i sięgnęłam po torbę, po czym doznałam szoku. Stał przed moją ławką, trzymając w dłoni jakąś kartkę, którą mimowolnie musiałam przyjąć, bo wciskał mi ją w ręce. Później pobiegł za innymi, a ja ruszyłam się z miejsca dopiero, gdy nauczycielka mnie pogoniła. Wyszłam z klasy i poszłam szybko w stronę łazienki, by przeczytać liścik, jakby to był jakiś skarb, który bałam się pokazać innym z obawy, że mogą mi go ukraść. Gdy dotarłam na miejsce, rozłożyłam kartkę i przeczytałam 'Dziś, po lekcjach, tam gdzie kiedyś'.

 cz. 5  Zajęłam swoje miejsce. Patrzył na mnie  a jego oczy nie były tak wyraźne jak zawsze. Zakrył twarz dłońmi i siedział tak przez resztę lekcji  a ja nie robiąc nic  zastanawiałam się czy ktoś zauważył  że wcale nie chodziło o polecenie  ale o moje prawdziwe uczucia. Miałam nadzieję  że inni nie zorientowali się  że jeszcze coś do niego czuję i że tak bardzo coś mnie boli  przecież oni znają mnie jedynie jako silną przewodniczącą klasy  nie jako dziewczynę która płacze do poduszki  przez byle chłopaka o jakiś tam brązowych oczach.

bezimienni dodano: 9 października 2011

[cz. 5] Zajęłam swoje miejsce. Patrzył na mnie, a jego oczy nie były tak wyraźne jak zawsze. Zakrył twarz dłońmi i siedział tak przez resztę lekcji, a ja nie robiąc nic, zastanawiałam się czy ktoś zauważył, że wcale nie chodziło o polecenie, ale o moje prawdziwe uczucia. Miałam nadzieję, że inni nie zorientowali się, że jeszcze coś do niego czuję i że tak bardzo coś mnie boli, przecież oni znają mnie jedynie jako silną przewodniczącą klasy, nie jako dziewczynę która płacze do poduszki, przez byle chłopaka o jakiś tam brązowych oczach.

 cz. 4  Nagle drzwi klasy otworzyły się i stanął w nich on. Przeprosił za spóźnienie i zajął miejsce. Oczywiście zaraz po otrzymaniu uwagi. Zaczęłam drżeć i po chwili namysłu  zaczęłam mówić podniesionym tonem  patrząc na niego  Jak mogłeś mi to zrobić? Nie widziałeś ile dla mnie znaczysz? Kochałam Cię  tak bardzo Cię kochałam. I umierałam z tej chorej miłości  byłeś dla mnie jak tlen i mimo przekonania  że bez niego nie da się żyć  ja tu jestem. Stoję tu  nadal myślę  ale nie czuję już nic. Bo nie mam serca  nie pamiętasz? Oddałam Ci je  z nadzieją  że będziesz się nim opiekował. Zawiodłam się  bo wiem  że nie byłeś tego wart. Umieram na brak Ciebie. Chcę żebyś wrócił. Każdego dnia modlę się o telefon od Ciebie  o jakikolwiek gest  który wciąż nie nadchodzi..  Wystarczy  możesz usiąść  cztery.  słyszałam gdzieś szmer słów. Mimo to  wcale nie nie nie zważałam  powstrzymując się od płaczu.

bezimienni dodano: 9 października 2011

[cz. 4] Nagle drzwi klasy otworzyły się i stanął w nich on. Przeprosił za spóźnienie i zajął miejsce. Oczywiście zaraz po otrzymaniu uwagi. Zaczęłam drżeć i po chwili namysłu, zaczęłam mówić podniesionym tonem, patrząc na niego -Jak mogłeś mi to zrobić? Nie widziałeś ile dla mnie znaczysz? Kochałam Cię, tak bardzo Cię kochałam. I umierałam z tej chorej miłości, byłeś dla mnie jak tlen i mimo przekonania, że bez niego nie da się żyć, ja tu jestem. Stoję tu, nadal myślę, ale nie czuję już nic. Bo nie mam serca, nie pamiętasz? Oddałam Ci je, z nadzieją, że będziesz się nim opiekował. Zawiodłam się, bo wiem, że nie byłeś tego wart. Umieram na brak Ciebie. Chcę żebyś wrócił. Każdego dnia modlę się o telefon od Ciebie, o jakikolwiek gest, który wciąż nie nadchodzi.. -Wystarczy, możesz usiąść, cztery.- słyszałam gdzieś szmer słów. Mimo to, wcale nie nie nie zważałam, powstrzymując się od płaczu.

 cz. 3   To to może nasza językoznawczyni opowie nam  czym jest wyrażanie emocji w poezji  no słucham.   usłyszałam z ust nauczycielki  która nigdy za mną nie przepadała  mimo dobrych stopni.  Więc..  zaczęłam niezdecydowanie.  Nie zaczyna się zdania od więc  no wykażesz się?  Wyrażanie emocji w poezji  to przedstawianie uczuć wewnętrznych podmiotu lirycznego.  Powiedzmy  że załapałaś się na poziom dopuszczający. Albo nie  jeszcze jedno  okaż nam jakieś emocje. Wciel się w poetkę. Udaj zranioną  opuszczoną kobietę.   powiedziała  a ja stałam na środku klasy i próbowałam wymyślić coś  co zadowoliłoby polonistkę.

bezimienni dodano: 9 października 2011

[cz. 3] -To to może nasza językoznawczyni opowie nam, czym jest wyrażanie emocji w poezji, no słucham. - usłyszałam z ust nauczycielki, która nigdy za mną nie przepadała, mimo dobrych stopni. -Więc.. -zaczęłam niezdecydowanie. -Nie zaczyna się zdania od więc, no wykażesz się? -Wyrażanie emocji w poezji, to przedstawianie uczuć wewnętrznych podmiotu lirycznego. -Powiedzmy, że załapałaś się na poziom dopuszczający. Albo nie, jeszcze jedno, okaż nam jakieś emocje. Wciel się w poetkę. Udaj zranioną, opuszczoną kobietę. - powiedziała, a ja stałam na środku klasy i próbowałam wymyślić coś, co zadowoliłoby polonistkę.

Nie zamykaj się w sobie   bo ja daję ci słowo . Jestem cały czas z tobą   chociaż myślisz   że obok .

notcorrect dodano: 9 października 2011

Nie zamykaj się w sobie , bo ja daję ci słowo . Jestem cały czas z tobą , chociaż myślisz , że obok .

Ja zauważałam nanosekundy bez niego.

notcorrect dodano: 9 października 2011

Ja zauważałam nanosekundy bez niego.

Po prostu bądź.

notcorrect dodano: 9 października 2011

Po prostu bądź.

Wszystko powraca. Zawsze.

notcorrect dodano: 9 października 2011

Wszystko powraca. Zawsze.

To  że nie możesz cofnąć czasu  nie oznacza  że nie możesz stworzyć drugiej okazji.

notcorrect dodano: 9 października 2011

To, że nie możesz cofnąć czasu, nie oznacza, że nie możesz stworzyć drugiej okazji.

Korzystaj z dnia  jak najmniej ufając przyszłości.

notcorrect dodano: 9 października 2011

Korzystaj z dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

Ludzie powinni wiedzieć co do nich czujemy   nawet jeśli mają to w dupie.

notcorrect dodano: 9 października 2011

Ludzie powinni wiedzieć co do nich czujemy , nawet jeśli mają to w dupie.

A wieczorami mam ochotę na herbatę i życie z tobą  wiesz?

notcorrect dodano: 9 października 2011

A wieczorami mam ochotę na herbatę i życie z tobą, wiesz?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć