 |
|
Ej, rozumiem co czujesz i przez co przechodzisz gdy widzisz go z inną, ale wiesz co, pierdol to, chodź ze mną na piwo.
|
|
 |
|
I chuj z tego, że szkoła i chuj z tego, i tak nie mogę spać i tak mam wyjebane na oceny, i tak będę wagarować kiedy tylko przyjdzie mi ochota, i tak będę pić prawie codziennie, a przynajmniej ktoś będzie przy mnie przez większość dnia, wiesz ludzie pomagają mi radzić sobie z myślami, wytrącają żyletki z ręki i takie tam, wiesz w sumie ten rok szkolny w jakiś sposób mnie ratuje.
|
|
 |
|
zamykając się w totalnie innym świecie - lepszym świecie.
|
|
 |
|
Może i Cię nie kocham, ale kurwa na teraźniejszą chwilę nie znam nikogo innego, kto pasował by do mnie tal idealnie, kto tak doskonale nadawałby się do tego by mnie mieć i być moim, więc zrozum jesteś moim pierdolonym Westerplatte, nie poddam Cie kurwa nigdy, nikomu, za nic, rozumiesz?
|
|
 |
|
powoli dochodzę do etapu w którym będę mieć ogarnięte większość spraw. jeszcze tylko wydrukować kilka rzeczy, poprzeglądać parę folderów, posklejać trochę serce.
|
|
 |
|
'ogarnę to wszystko rano' - czyli pobudka pół godziny przed rozpoczęciem i kolejno wykrzykiwane podczas latania z piętra na piętro pytania do mamy a pro po tego w której szafie jest spódnica, którą bluzkę mam założyć, którą przywieszkę dobrać do naszyjnika, jak się uczesać, a w końcu jęczenie, czy w ogóle muszę iść.
|
|
 |
|
czasem się zastanawiam co bym teraz robiła, gdybym któregoś dnia nie natrafiła na tą stronę. jak zapełniałabym czas w niedzielne południa, gdybym tamtej wielkanocy ubiegłego roku nie pojechała do stajni i nie wsiadła na krótką naukę na kucyka. i czy moje serce biłoby normalnie, gdyby kiedyś nie natchnęło się na Niego?
|
|
 |
|
chciał tu być. chciał przyciskać mnie do klatki piersiowej, słuchać bicia mojego serca, chciał mnie dotykać. chciał pomóc wydostać mi się z dna, podać mi rękę i wyciągnąć na sam szczyt. chciał splatać swoje palce z moimi, całować moje usta i życzyć szeptem dobrych snów na dobranoc. chciał pomóc mi zapomnieć, ale znów, znów odległość.
|
|
 |
|
No dalej odbierz ten telefon, odbierz, spotkaj się z nim, przecież właśnie po to dzwoni, no odbierz, nawet jeśli go nie lubisz, zawsze możesz się z nim przespać, dalej no odbierz, zrób coś, zemścij się na byłym, zapomnij.
|
|
 |
|
Przesiaduje po nocach w parku i zastanawiam się co mi się stało, patrzę na ich twarze i czuje, że znowu potrzebuje ich tak bardzo, że nie mogę tego opisać, nie przepuszczę ani jednego powodu przez który mogłabym się rozpłakać, znowu za dużo myślę i znowu czuje się słaba, nie wiem, chyba potrzebuję miłości ?
|
|
|
|