 |
|
ciężko mi bardzo. ciężko mi oddychać. ciężko mi wypowiedzieć jakiekolwiek słowo. ciężko mi spoglądać przed siebie, w przyszłość. ciężko mi żyć, wiesz? / veriolla
|
|
 |
|
Mam wiarę, że wszystko mogę zmienić
I sprawię, że połączę to co nas dzieli
To czego chcemy łatwiej osiągnąć wspólnie,
Ale musisz jeszcze raz zaufać - wiem, że to trudne
Mamy to, czego innym brakuje Nadmiar emocji, by wszystko uprościć,
Bo moje serce jest pełne miłości
Kiedy stwierdzisz, że nie warto próbować,
Że zbitych fragmentów lustra nie umiesz dopasować,
Przyjdzie pora, powiem "chodź tu", spojrzę ci w oczy
I zaczniemy od początku
|
|
 |
|
Nieważne jak jest źle, a to, że mamy w sobie nadzieję i myśli te
Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie
Zaczniemy budować od podstaw, a jak się zjebie coś, naprawimy to
|
|
 |
|
Mam klucz dla ciebie, chodź, naprawimy wszystko
|
|
 |
|
Powtórka z rozrywki. Pusty dom, dobry bit, i On, wypełniający każdą myśl..
|
|
 |
|
Cz. II. Nie potrafiła z niego zrezygnować, z jego obecności, z tego, że jednak coś do niej czuje. A że czół, wiedziała na pewno. Od jakiegoś czasu na mieście chodziły plotki, że się im nie układało, jej i tej cizi. Nie ukrywała uśmiechu na każdą wzmiankę o tym. Ta dziwka nie zasługiwała na Niego. Po tym jak cholernie ją skrzywdził, obiecała sobie, że wymaże go ze swojego życia,. Jednak on, nagle się zjawiając, trzymając ją w ramionach, bez tych wszystkich wielkich słów potrafił zniszczyć wszystkie obietnice jakie sobie złożyła. Musiała się przyznać sama przed sobą - kochała tego sukinsyna. Pomimo i wbrew wszystkiemu - kochała go.
|
|
 |
|
Cz. I. Gdyby nie lampa świecąca wprost w okno, w pokoju byłoby zupełnie ciemno. Siedziała na fotelu z gorącym kubkiem w ręku przykryta grubym kocem. Tępo patrzyła w przestrzeń. Usłyszała dzwonek do drzwi. Zaskoczona, wyrwana z transu spojrzała na zegarek - dochodziła druga. Wstała, szczelnie opatuliła się kocem i ruszyła do drzwi. Odczekała 5 sekund zanim nacisnęła klamkę, tyle ile potrzeba na głębszy wdech. Ujrzawszy go stojącego w progu, powoli wypuściła powietrze. Ledwo stał na nogach, oczywiście był pijany. -Czego chcesz? zapytała z irytacją w głosie. -Chciałem.. musiałem Cię zobaczyć.. powiedział zadziwiająco trzeźwo. - Zdajesz sobie sprawę, że jest druga w nocy? tym razem w jej głosie dało się wyczuć drżenie. - Nieważne.. powiedział przyciągając ją do siebie i tuląc. Koc już dawno leżał na podłodze. Chciała mu się wyrwać, krzyczeć, żeby ją zostawił wreszcie w spokoju. Mino to nie protestowała, mimo całej złości, żalu, bólu który nieustannie ją dręczył..
|
|
 |
|
pozwól naprawić mi to co we mnie zepsute, a będę Twoja kiedy tylko pokonam smutek.
|
|
 |
|
zobaczysz, uciekniemy stąd. znikniemy między, pomiędzy gdzieś
|
|
 |
|
i zakleję sobie rany truskawkowymi żelkami haribo. ♥ ;d | truskavkova4
|
|
 |
|
Będziemy razem tacy szczęśliwi . Kiedy oni będą martwi , puszczę cię || Pamiętniki Wampirów ♥
|
|
|
|