 |
|
Może umarł, może żyje-
świat nie skończył się, choć przy mnie
już nie stoi żaden On
|
|
 |
|
Pamiętam deszcz, który przesiąkł mi do serca
i chłód nocy,
kiedy po raz pierwszy nazwałeś nas Nami
|
|
 |
|
Wiem, że czasem sama tonę w morzu złych myśli
I jedyne co z tego mam to psychiczne blizny.
|
|
 |
|
Może świat śni się nam
Może my się śnimy komuś
Jak naprawdę jest nie wiadomo
Tego jeszcze nie wie nikt
|
|
 |
|
`Potrafisz sprawić, że ona poczuje się wyjątkowa,
że przy Tobie będzie wszystko możliwe?
Bo tak robią faceci, kiedy im naprawdę zależy.`
|
|
 |
|
ostatnio ciągle ziewam. mama mówi, że brakuje mi tlenu. ja jednak wiem, że brakuje mi ciebie.
|
|
 |
|
I co mam mu powiedzieć? Że się Nim znudziłam?
Że wyobrażałam Go sobie zupełnie inaczej? Że
okazał się taki.. normalny? Czy nie oszczędzę mu
bólu, jeśli po prostu przestanę sie do Niego odzywać?
|
|
 |
|
Po prostu nie zgadzam się z tym, żebyś
tak bezkarnie dziurawił moje serce.
|
|
 |
|
chciała złamać mu serce, a porysowała swoje.
|
|
 |
|
Cudownie mieć Tego, który spełnia sny.
|
|
 |
|
i mimo wszystko. ciepło i radość, które stwarza moja ulubiona książka nie zastąpi tych 36,6 stopni czyjegoś ciała. ramiona w postaci ulubionych wersów nie przytulą tak mocno i przyjemnie. nawet najsmaczniejsze ciasto na całej ulicy nie zastąpi najwspanialszego głosu na świecie. tak po prostu kawa, koc i książka. w tyle świecąca gdzieś choinka i zapach pierników nie zastąpi mi jego. nie da rady. przegra. /happylove
|
|
 |
|
chuj by to wszystko. amen.
|
|
|
|