 |
|
Nie chce pamiętać, nie mam czasu na to znowu
Setki powodów, kłótni nieraz wybór mylny
W odbiciu moim oku ma uśmiechać się ktoś inny
|
|
 |
|
Dla mnie było to prawdziwe
Miłość nie umiera
Siedziałem i myślałem, że to znowu była nie ta
Nie żałuję: dużo doznań, z przewagą gorzkich smaków
Za dużo było kłamstw w tym słodkim zapachu
Wymagam dużo – dobrze, tyle samo dam od siebie
Zawiodłem, ty zawiodłaś – co więcej mam powiedzieć?
|
|
 |
|
Czasem przyjaźń umiera
Narkotyki głowy piorą
Myślałem, że do końca razem
Co się stało kolo?
Kiedy to uciekło przez palce
Gdzie to wszystko?
Zaufali ci - zawiodłeś
Ja siedziałem wtedy, idź stąd!
Zawsze byłeś blisko
Moich braci znałeś
Każdy przyjął cię serdecznie, a ty jak się zachowałeś?
|
|
 |
|
Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn. Dźwiga ciężary losu, rozwiązuje problemy, jest pełna miłości, radości i mądrości. Uśmiecha się gdy chce krzyczeć, śpiewa, gdy chce się jej płakać, płacze, gdy się cieszy i śmieje, gdy się boi. Jej miłość jest niekontrolowana. Łzy są jej sposobem wyrażania smutku, wątpliwości, miłości, samotności, cierpienia i dumy. Walczy o to, w co wierzy, sprzeciwia się niesprawiedliwości, daje z siebie wszystko, jej miłość jest bezwarunkowa. Mimo przeciwności losu znajduje w sobie siłę, by żyć dalej, wie, że pocałunek i przytulenie mogą uleczyć złamane serce. Ma tylko jedną wadę… zapomina ile jest warta.
|
|
 |
|
Kolejny dziwny/przerażający sen./ASs
|
|
 |
|
Chcesz prawdy o miłości? Prawda jest taka, że prócz kilku chwil szczęścia cholernie boli./Lizzie
|
|
 |
|
Nfs, pizza, pepsi - jak najbardziej jestem na tak :) uwielbiam takie wieczory tylko we dwoje < 3/ASs
|
|
 |
|
Nie żale się, płacze w samotności, wyobraźnia podsuwa różne obrazy, słuchawki na uszach, ganek i paczka fajek. Widzę, ze też Cię to męczy, ale rozmowy na ten temat kończą się łzami, więc omijamy ten temat jak się da. Oboje się boimy tak samo, myślimy co wtedy. Próbuje być silna, no kurwa próbuje. Ale nie dość, ze sam nie wiesz co będzie, to pocieszasz jeszcze mnie. Modliłam się dzisiaj pierwszy raz od śmierci babci, prosiłam. Nie wyobrażam sobie tego.jak to.będzie. Tak strasznie się boje. Łapie każdą chwilę z Tobą, jakby miała być.tą ostatnią. Tak strasznie Cię kocham.../ASs
|
|
 |
|
Jeden, jedyny z miliona < 3/ASs
|
|
 |
|
2,5 roku, to cholernie dużo. To cholernie dużo łez i chwil załamania. To tak cholernie dużo tęsknienia i modlenia się by czas szybciej zleciał. Ale to również może być 2,5 roku kiedy założymy rodzinę, pójdziemy na swoje i będzie idealnie. Te cholerne dni tak strasznie się dlużą, to czekanie jest straszne. Wykończy mnie to. Chciałabym żeby było już po wszystkim, żeby było jasne co dalej. Jeżeli naprawdę Boże istniejesz, to błagam pomóż Nam przez to przejść./ASs
|
|
 |
|
Najgorsze jest czekanie na cos, co ma się wydarzyć.../ASs
|
|
 |
|
I czujesz ten brak czegoś, to tak jakby wycięli Ci jedną nerkę i niby możesz bez Niej żyć, da się- ale Twój organizm musi wkładać dwa razy więcej siły, byś mógł robić to wszystko co robiłeś wcześniej. To jest tak,że żyjesz- funkcjonujesz, można by rzec 'normalnie', ale we wszystkim co robisz ciągle czujesz ten cholerny brak jakiejś części siebie. Bo wydaje mi się,że prawdziwie kochamy nie wtedy gdy tęsknimy za czyimś głosem, dotykiem, za czyimś milczeniem, obecnością lecz wtedy gdy tęsknimy za tą osobą, którą byliśmy gdy On był obok. |aawalk
|
|
|
|