 |
|
Zatańcz ze mną jeszcze raz,
otul twarzą moją twarz,
Co z nami będzie? Za oknem świt,
Tak nam dobrze mogło być.
|
|
 |
|
Tak nam dobrze mogło być. Ej, ale nie jest, ale nie jest. Ale nie jest, kurwa zobacz jak w oczy los nam się śmieje, czym jest miłość? Nie wiem. Dla mnie chyba nie istnieje.
|
|
 |
|
Każdy z nas czegoś żałuje. Każdy z nas w nieodpowiednim momencie powiedział kilka słów za dużo. Każdy z nas, chociaż raz powiedział "nie", wtedy, gdy serce tak cholernie błagało o "tak". Każdy z nas wybrał niewłaściwą drogę, niewłaściwego człowieka u boku i niewłaściwe emocje. To nic złego popełniać błędy - przecież jesteśmy tylko ludźmi.
|
|
 |
|
Są tylko dwa powody do zmartwień: albo jesteś zdrów albo chory. Jeśliś zdrów, to nie ma się o co martwić. Jeśliś chory, są dwa powody do zmartwień: albo wyzdrowiejesz albo umrzesz. Jeśli wyzdrowiejesz, to nie ma się o co martwić. Jeśli umrzesz, to są tylko dwa powody do zmartwień: albo pójdziesz do piekła, albo pójdziesz do nieba. Jeśli trafisz do nieba, nie ma się o co martwić. Jeśli trafisz do piekła, to będziesz tak zajęty witaniem się z kumplami, że nie będziesz miał czasu żeby się martwić. Więc po cholerę się martwić???
|
|
 |
|
Nie dajemy rady od tego uciec na dobre, to nasz jedyny problem. A może naprawdę to sami tego nie chcemy?
|
|
 |
|
Nie wiem jak mam zabić niepewność, chodź napij się ze mną. Pamiętasz ten obraz? Ja też go pamiętam. To wciąż jest tak silne, silniejsze od nas.
|
|
 |
|
Pora by zmieniać coś czy dalej w to brnąć?
|
|
 |
|
To nas chemia zżera, wydaje nam się, że poza tym nic nie ma.
|
|
 |
|
Powraca to kiedy wpadamy na siebie w tłumie. Flashback i zatrzymać tego nie umiem. Wiem, że Ty doskonale to rozumiesz. Dziś zostawię wszystko na później.
|
|
 |
|
Osiem mil, ten stół, a na nim Ty. Delikatność odchodzi, z nią wstyd. Wpadasz na mnie przypadkiem, w myślach seks. Emocji brak, emocji w chuj. Just friends?
|
|
 |
|
Patrz, wyłączony telefon, nie chcę Cię już słuchać. Patrz, tylko driny, wóda.
|
|
 |
|
Pamiętasz czas, jak mogliśmy ogarnąć to? Ale wyszło jak zwykle nie tak i po chwili zniknęła nawet zazdrość, bo wtedy zachowałem dystans.
|
|
|
|