 |
|
muszę jeszcze posprzątać w pokoju, umyć zęby i znaleźć w sobie dość chęci by żyć.
|
|
 |
|
brak złudzeń, zero emocji .
|
|
 |
|
nie wiem kiedy to zrozumiałam, ale nie żałuję ani jednej chwili. każda z nich miała inny kolor i zapach. przez pewien czas czułam, że jestem szczęśliwą osobą a życie nie przerażało mnie, bo wiedziałam, że ktoś na mnie czeka. nadzieja. to ona zawsze przychodziła na końcu. nadawała sens. nigdy nie zawodziła.
|
|
 |
|
miałam idealny plan. kupiłam strzykawkę, zasłoniłam okna. rodzice wyszli, byłam sama, miałam nawet odwagę by to zrobić, zapoznałam się ze skutkami ubocznymi. wiedziałam, że to uzależnia, jednak popełniłam jeden błąd : szczęścia nie można kupić w aptece. cały idealny plan prysł.
|
|
 |
|
słuchałam go i się wstydziłam. najnormalniej w świecie się wstydziłam. swojego smutku i problemów, które nagle okazały się banalne.
|
|
 |
|
Chciał zabłysnąć jak szlug, a zgasł jak pojara.
|
|
 |
|
Jestem lepsza niż ta moja 'reputacja'
|
|
 |
|
Nieustający stan podkurwienia tez wkurwia.
|
|
 |
|
Ogólnie rzecz biorąc jestem nieszkodliwa dla środowiska. a moja wredność to już prywatna sprawa.
|
|
 |
|
za dużo nigdy niewypowiedzianych słów, niezdecydowanych gestów, gubienia się w myślach, huśtawek nastroju i szarości w życiu
|
|
 |
|
nie bojąc się ryzyka. ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.
|
|
|
|