 |
|
rozpierdziel emocjonalny.. tymczasowo nie do życia.
|
|
 |
|
wszystko sie pierdoli, raczej nie jest tak jak trzeba, teraz wszystko jest inaczej.
|
|
 |
|
Iść za tym, co większość? Ja pierdolę przeciętność . / pih
|
|
 |
|
Rób co chcesz... Niczego nie żałuj. Chciałeś ? Wybrałeś ? W dupe mnie pocałuj !
|
|
 |
|
Twoja opinia mało mnie interesuje. . .Znam swoją wartość i tym się kieruję ;).
|
|
 |
|
dopalam fajkę, dopijam wódkę i kończę tę pierdoloną miłość. / lifeisbrutall
|
|
 |
|
Nie ważne , czy kierujesz się sercem , czy rozumem i tak coś spieprzysz -,- / lifeisbrutall
|
|
 |
|
dziecinnie dziecinny i jego nowa dziecinnie dziecinniejsza dziewczyna, śmiać mi się chce gdy widzę jak ją bajerujesz , wiesz słodki słówka nie wystarczą tu potrzeba coś więcej , tu potrzeba uczuć , może wiesz co to , nie życzę ci źle ale dobrze tez nie , nie interesuje mnie to co zrobisz z kim i jak , ale to udać się nie może bo tacy jak ty się nie zmieniają , urodziłeś się jako skurwiel to jako skurwiel też umrzesz, romantyk z ciebie nie będzie , przykro mi ale taka prawda. /ogarnijmnieskarbie
|
|
 |
|
Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
|
|
 |
|
biegła przed siebie ze łzami w oczach. nie wiedziała dokąd zmierza. czuła tylko wewnętrzną potrzebę, ucieknięcia od problemów. od wspomnień, którymi rozpaczliwie, dławiła się każdego dnia.
|
|
 |
|
powiedział , ze to koniec - odchodzi . zaczęłam się głośno śmiać jakiś głupi , pieprzony żart .jednak on był poważny . zamilkłam . odruchowo tona łez poleciała mi po policzkach ,czułam jak moje serce cholernie piecze . ale nie , przecież muszę być silna , nie mogę się załamać .powiedziałam , ze wszystko w porządku i szybko zapomnę ..pobiegłam do domu , choć ledwo stałam na nogach , ale nie mogłam się poddać ,nikt nie mógł poznać po mnie smutku . wytarłam łzy . niepotrzebnie ,kolejna partia wylała się z moich oczy w niespełna sekundę . nie potrafiłam nad sobą zapanować .skulona usiadłam na krawężniku krzycząc , czemu to właśnie ja straciłam swój najsłodszy narkotyk .otępiona , zalana łzami , spuchnięta nie podniosłam się już nigdy z tego jebanego dołu..
|
|
 |
|
jesteś moją definicją szczęścia.
|
|
|
|