 |
|
pustka. czegoś wciąż wewnętrznie brak.
|
|
 |
|
czuję się jakbym stała pod rynną w czasie niekończącego się deszczu.
|
|
 |
|
bo Kubuś Puchatek okazał się ćpunem, a Śpiąca Królewna udawała.
|
|
 |
|
bo mętlik w głowie to już za mało..
|
|
 |
|
muszę jeszcze posprzątać w pokoju, umyć zęby i znaleźć w sobie dość chęci by żyć.
|
|
 |
|
brak złudzeń, zero emocji .
|
|
 |
|
pewnego dnia wystraszyłam się, kiedy uświadomiłam sobie, że ludzie mnie nie rozumieją.
|
|
 |
|
w tym cholernym życiu potrzebna jest miłość. bez niej jest wieczna pustka, która dusi, zabija, męczy. i wtedy nie można być sobą.
|
|
 |
|
- co daje Ci brak milości? - to, że jestem bezpieczna.. - bezpieczna? przed czym się bronisz? - przed tym, że ktoś odejdzie..
|
|
 |
|
mówią o niej szalona wariatka, która cieszy się z byle czego jest wiecznie dziecinna i nie przejmuje się niczym. ona tylko gra. nie chce pokazać tego jak bardzo się pogubiła, i jak bardzo cholernie jej życie jest do dupy!
|
|
 |
|
płakałam tak głośno, że musiałam wkładać sobie rece do ust, żeby nie było słychać. praktycznie telepało mną. przepływało przeze mnie takie uczucie upokożenia, że aż trudno to sobie wyobraźić. czułam się jakby ktoś wyrwał mi dusze i wyprał ją w gównie. cały czas łkałam, ale teraz chcę o tym zapomnieć. nienawidze tych ludzi.
|
|
 |
|
wpatrywałam się przez chwilę zrezygnowana w ścianę deszczu za szybą i uroniłam kilka łez, ale tylko kilka. resztę planowałam zachować na wieczór, jako gwałtowny akompaniament do rozmyślań o jutrzejszym dniu.
|
|
|
|