 |
|
Cały dzisiejszy dzień był zjebany : dostałam trzy pały na półrocze , które musze poprawić , bo mam zamiar zdać , chłopak z mną zerwał , mam szlaban za palenie i włóczenie się po nocach , moja najlepsza kumpela leży w szpitalu w śpiączce . Jedyne na co miałam ochotę to się zabić , więc poszłam do piwnicy . Wzięłam z półki nóż , chciałam go sobie wbić w serce , ale jak zwykle głupia pomyślałam , że może wszystko będzie dobrze . Że jutro też jest dzień , nóż poczeka . Odłożyłam narzędzie na stół i wzięłam do ręki tymbarka , który był akurat pod ręką . ,, Może tym tez da się upić '' pomyślałam , bo na piwo kasy niestety nie miałam , po czym otworzyłam butelkę . Pod kapslem przeczytałam , oby tak dalej ' . // bieberovva
|
|
 |
|
Nasza miłość jest jak Moda Na Sukces. Być może nigdy się nie skończy i inni mają już jej dość. ♥
|
|
 |
|
Otworzyłam oczy i zobaczyłam Ciebie, siedzącego na krańcu mojego łóżka. 'Co Ty tu robisz?' Uśmiechnąłeś się. 'Nareszcie. Słońce, jest już 12, nie wiedziałem, że lubisz tak długo spać. ja tu siedzę już od 3 godzin!' Powoli usiadłam po turecku. 'Co? Od dziewiątej? O matko.' Spojrzałam w stronę drugiego pokoju, gdzie przed telewizorem siedzieli Twoi kumple. 'Czekaj, czekaj. Ale skąd masz klucze?' Wstałam i skierowałam się do nich. 'Zostawiłaś je u mnie wczoraj.' Usiadłam pomiędzy nimi na kanapie, wzięłam pilot i z ich super meczu, przełączyłam na jakiś babski serial. 'Nie zauważyłam nawet.' Twoi kumple próbowali zabrać mi pilota. 'Ej, młoda, oddaj. Stary, weź coś powiedz twojej lasce.' Palnęłam go w łeb. 'Mam imię!' Zaśmiałeś się. 'Dobra, to ja idę poszukać twojego pamiętnika.' Zamarłam, moje wszystko. Może już to nawet przeczytałeś. 'NIE!' Wrzasnęłam i rzuciłam się na Ciebie, zostawiając pilot na kanapie. ' Dzięki, stary.' Rzucił jeden z nich, a ty, śmiejąc się, zacząłeś mnie całować.
|
|
 |
|
potrafisz zapalić wypaloną do końca świeczkę ponownie? więc po co się pytasz, czy mamy jeszcze jakieś szanse?!
|
|
 |
|
Szkolna dyskoteka, humor miałam na plus, jak nigdy po rozstaniu z Tobą. To nic, że jako DJ był ten koleś, przez którego idziecie siedzieć, i tak się wyśmienicie bawiłam. Do czasu, gdy wszedłeś ze swoimi kumplami na parkiet. Ona podleciała do Ciebie, a mi w środku zaczęło się wszystko gnieść. Nie odstępowała Cię na krok, wszędzie za Tobą szła. Spojrzałeś na mnie, czekałam na to, wtedy posłałam Ci najpiękniejszy uśmiech, na jaki było mnie stać i pokazałam, że daję radę. Pierwszy wolny. Nie miałam akurat ochoty patrzeć na te wszystkie pary, więc poszłam do łazienki. 'Zatańczysz?' Usłyszałam i zapomniałam jak się oddycha. W głowie pojawiło mi się jedno zdanie. 'Pierwszego tańca się nie odmawia.' Uśmiechnęłam się na samą myśl, że nie tańczysz z nią. Podałam Ci rękę i zawędrowaliśmy na sam środek parkietu, wtuleni w siebie, jak po raz pierwszy. Aj, kochany, żałuj, że nie widziałeś, jak ona wkurwiona wyrwała do łazienki.
|
|
 |
|
Szłam z koleżankami na spacer, z naprzeciwka szedłeś Ty ze swoimi kumplami, chciałam się cofnąć, albo skręcić gdzieś, żeby nie widzieć Ciebie z bliska, lecz dziewczyny mnie zatrzymały. 'Pokaż mu, że jesteś silna.' Słyszałam od każdej. 'Nie jestem, nie rozumiecie?' Powtarzałam w kółko, ale szłyśmy dalej. Byłeś jeszcze daleko, a ja już czułam Twój zapach i widziałam każde wspomnienie. 'Cześć.' Powiedzieli wszyscy, za wyjątkiem Ciebie. Minęłam was szybko, nie patrząc Tobie w oczy i poszłam dalej, dziewczyny poszły ze mną, lecz zawołałeś jedną z nich. 'Cham' palnęłam. Stając gdzieś dalej czekałyśmy na nią. Wróciła ona, z Tobą. 'Możemy pogadać?' usłyszałam. 'Nie.' nie patrzałam Ci w oczy. 'Czy to prawda, że jesteś chora?' Spojrzałam karcąco na przyjaciółkę. 'Wybacz mi.' Powiedziałeś. 'Nie potrzebuję Twojej litości, dam sobie radę.' Odwróciłam się i poszłam. Dogoniłeś mnie. 'Ale jak Ty umierasz .. Ja chcę spędzić jak najwięcej chwil z Tobą, zrozum. Kocham Cię i żałuję, że wyszło jak wyszło.'
|
|
 |
|
Masz jedną wadę .. brak ci zalet . :D
|
|
 |
|
" Możesz mnie kochać , chcesz to znienawidź , popatrz , daj mi żyć próbuj zabić , miłość , nienawiść,krucha granica , na zawsze rap , do końca życia "/Pih < 3
|
|
 |
|
A teraz podejdź do mnie. Weź ten swój stempelek z napisem "zaliczona" i pierdolnij mi nim w czoło .
|
|
 |
|
Lekcja gdw , pani wystawia oceny za zachowanie. Doszła do mojego numeru. – Hmm, jesteś godną do naśladowania , nie przeklinasz , masz wzorową postawę itp.-powiedziała i poleciała do kolejnego numeru. Ja zaczęłam się śmiać z tego , a kumpel który ze mną siedział powiedział – Kocie, chyba jak śpisz to jesteś grzeczna.- Dziękuje debilu.- powiedziałam i walnęłam go w ramię./namalowanaksiezniczka
|
|
|
|