 |
|
Gdyby na miłość była gwarancja .. wymieniałabym ją na przyjaźń. ♥
|
|
 |
|
- haloo ? tu pralnia
- dzień dobry , mogła by pani wyprać moje życie w Perwoll Collor Magic . ♥
|
|
 |
|
Boję się zasnąć ze świadomością, że znów mi się przyśnisz. Nie chcę obudzić się wiedząc, że to tylko sen.♥
|
|
 |
|
- Co zrobisz jak będziesz duża? - Popełnię samobójstwo . ♥
|
|
 |
|
Siedząc i czytając kolejną książkę, dostałam sms od Ciebie. 'Możemy się spotkać?' Odłożyłam komórkę i doczytałam do końca rozdział. 'Nie.' Napisałam. Nie chcę Cię widzieć. Wiem, że z tamtą skończyłeś, więc powracasz na stare śmieci? O nienienie! Wyciągałam ręce do Ciebie i czekałam, chciałam Cię przywitać, ale mi już kurwa też ścierpły! Także żegnam, do zobaczenia na ulicy, dziubasku.
|
|
 |
|
Siedziałam przed kompem, gdy do pokoju znowu weszła mama. ' Częściej się nie da wchodzić?' Palnęłam, słuchając muzyki i pisząc wszędzie. 'A ile razy mam wchodzić do pokoju, córeczko? Raz na minutę? No nie przesadzaj, mam swoje sprawy.' Roześmiałam się. 'Jakby Cię ktoś tu zapraszał!' Obie wybuchnęłyśmy śmiechem, po czym ona zaczęła zaglądać mi w monitor. 'Co robisz? To moje sprawy.' Zminimalizowałam wszystko. 'Oj tam, oj tam. Przecież wiesz, że chcę dla Ciebie dobrze.' Wstałam i pociągnęłam ją do wyjścia. 'Dobranoc.' Ona zaśmiała się, a ja zamknęłam drzwi i trzymałam, by nie mogła wyjść. 'Przecież wiesz, że mam rację.' Trzymałam dalej. 'Nie!' Krzyknęłam. 'Tak!' Odpowiedziała. Nasza konfrontacja trwała dobre 10 minut, dopóki nie wyszedł brat z pokoju i nie powiedział 'Czy wy psychiczne jesteście? Normalni ludzie nie krzyczą do siebie przez 10minut tak i nie! I to jeszcze przed jedne, dziesięciocentymetrowe drzwi!' Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
|
|
 |
|
No to trzeba zacząć robić zapas chusteczek i czekolady bo znowu się zakochałam.
|
|
 |
|
A kiedyś będę tak odważna, że na ulicy będę pytać dresów, czy chcą wpierdol.
|
|
 |
|
Wezmę kieliszek czerwonego wina. W za dużym swetrze i papierosem w ręku, siądę na tarasie i zacznę, się skarżyć księżycowi z tego, jakim jesteś sukinsynem .
|
|
|
|