 |
|
bliscy duchowo - dalecy geograficznie.
|
|
 |
|
a gdzieś tam pomiędzy notatkami z lekcji są namalowane serduszka długopisem koloru Twoich oczu. /happylove
|
|
 |
Obudziłam się z Twoim łóżku, spałeś. Spojrzałam na zegarek, dobrze po czwartej. Ubrałam Twoją bluzę, wzięłam fajkę i poszłam do lodówki po piwo, po czym zawędrowałam na balkon. Tam usiadłam na dupie przy ścianie, otworzyłam procenty i zaczęłam fajczyć. Byliśmy sami w domu, także nie miałam się o co martwić. Spojrzałam na księżyc - nie było pełni, nie było niczego. Chmury, chmury i chmury. 'Nadchodzą czarne dni.' Powiedziałam do siebie, biorąc kolejny łyk. Po sporym czasie wróciłam do pokoju po kolejną fajkę, lecz tam, gdzie były zawsze, ich już nie było. Wzięłam Twoje spodnie - też ich nie było. Drzwi do pokoju się zamknęły, a Ty podszedłeś i złapałeś mnie w pasie. 'Słońce, mówiłem, że nie będziesz przy mnie palić.' Mruknąłeś mi do ucha. 'Nie paliłam przy Tobie' Odpowiedziałam, kiedy moje ciało przeszyły dreszcze. 'Wychodzi na to samo.' Znów mruknąłeś, a ja nie wytrzymując, rzuciłam się na Ciebie i zaczęłam całować, nie patrząc na skutki tego wybryku.
|
|
 |
Dupa, czy tylko mi nie działa formspring? ;x
|
|
 |
Z jednym zeszytem, w którym pisałam ko lejne rozdziały, mogę się pożegnać. Różowy zeszyt, w którym na przedniej okładce nabazgrolony został tytuł bloga, a na tylnej cytat z piosenki. W środku, na każdej kartce kreślenia, a na każdym marginesie 'CHWDP' i jakieś ważne, potrzebne informacje. Aż żal się z nim rozstawać, ale trzeba. Schowam go tam, gdzie wszystko,czego nie użyję, ale wiążę z tym pełno wspomnień i sentymentów. Tak jak do Ciebie.
|
|
 |
patrzę na zegarek przed snem - 02:02 . budzę się - 11:11 . tak, też o Tobie myślę, Misiek.
|
|
 |
Skoro jest post ścisły, to pozostaje pytanie : co na śniadanie?!
|
|
 |
Zmęczona, obudziłam się w Twoim łóżku. 'Cześć słońce' Powiedziałeś, siedząc na fotelu i pijąc kawę. 'Cudownie' Wymamrotałam i usiadłam szybko Ci na kolanach, biorąc łyk kawy. 'Jak się spało?' Zapytałeś, a ja położyłam głowę na Twoim ramieniu. 'Cudownie' Powiedziałam, zamykając oczy i wdychając zapach Twojego ciała. 'Jak spędzimy dzień?' Zapytałeś ponownie, kładąc mi rękę na udach. 'Cudownie' Powiedziałam, uśmiechając się. 'Co Ty tak z tym cudownie?' Zapytałeś znów. 'Bo jest cudownie. Jesteś Ty i jest cudownie, rozumiesz?' Otworzyłam oczy i spojrzałam na Ciebie. Uśmiechnąłeś się i sprawiłeś, że stykaliśmy się ustami. 'Kocham Cię' Powiedziałeś, cały czas się uśmiechając i cudownie mnie całując. I trzeba przyznać, że cały dzień rzeczywiście był cudowny.
|
|
 |
Zrozum, że miłość do chłopaka i miłość do (jego) chuja, to dwie zupełnie inne sprawy, więc się nie waż porównywać do mnie, dziwko.
|
|
 |
Stanąć na końcu świata i wykrzyczeć, że go nienawidzę, ale ciągle kocham.
|
|
 |
|
krzycz. z bólu, z radości, z tęsknoty, z miłości, z rozpaczy, ze szczęścia. powiedz to głośniej.
|
|
|
|