 |
|
Dwa dni przelezane w łóżku, dwa dni cholernego Stachu, kolejne dwa tygodnie czekania na wyniki. Przynajmniej nie boję się sama, codziennie dzwonisz i pytasz czy coś wiadomo, codziennie pytasz jak się czuje, codziennie wycierasz mi łzy strachu trzymając mocno za rękę i powtarzając, że będziesz walczył ze mną. Kolejna próba. I jeśli to nie jest miłość, to co to jest do cholery jasnej? Stanąłeś ze mną ramię w ramię do tej nierównej walki, a ja wiem, że nie mogę się poddać, nie mogę Ci tego zrobić. Za 2 tygodnie będziemy wiedzieli jak silny jest przeciwnik. 2 najdłuższe tygodnie mojego życia.
|
|
 |
|
Życie jest zbyt krótkie by budzić się z żalem.
|
|
 |
|
Czuję się szczęśliwy, wiesz dlaczego? Dlatego, że niczego nie oczekuję. Dlatego, że czekać i mieć nadzieję boli. Wszystkie problemy mają sens i znaczenie. My będziemy zawsze spotykać ludzi dla których będziemy bez znaczenia, nawet jeśli powiedzą, że jesteśmy dla nich ważni. Ważne, żeby być silnym, bo po każdym upadku w życiu przychodzi nadzieja i światło w tunelu. Bądź zawsze szczęśliwa. Myśl o sobie, żyj dla siebie. Myśl o tym, oddychaj. Zanim powiesz, słuchaj. Zanim napiszesz, pomyśl. Zanim odpowiesz, wysłuchaj. Zanim umrzesz, żyj. Zanim coś zrobisz, obserwuj. Udany związek jest ten nie z perfekcyjną osobą, tylko z tą osobą, z którą uczysz się żyć akceptować jej błędy. Jeśli ją utracisz będziesz żałował. Dbaj o dobrych ludzi wokół, gdy jesteś jednym z nich. Nie niszcz nigdy swojej osobowości dla kogoś kto przemija. Silna osoba próbuje swoje życie utrzymywać w porządku. Nawet ze łzami w oczach prostujesz się i mówisz z uśmiechem, że jest dobrze.
|
|
 |
|
Doświadczony unika przysięgania miłości na wieki: zna pożegnanie i kres i kocha, poddając się biegowi rzeczy.
|
|
 |
|
dlaczego, skoro kochałem ją jak nikogo na świecie, nie mogliśmy być z sobą? kochałem, to zresztą jakby nic nie powiedzieć. nieraz czułem, jakby to ona dopiero dała mi życie. jakby to nie ona z mojego żebra, lecz ja z jej żebra, odwrotnie niż w Piśmie
|
|
 |
|
śniło mi się, że przyszłaś. toteż siedzę i czekam tu na ciebie. czekam, że może wraz z tobą łagodność spłynie na me serce, spokój na moje myśli, zapomnienie na pamięć
|
|
 |
|
czasem wydaje mi się, że śmierć jest już poza mną, a ja cię kocham dalej
|
|
 |
|
powiem ci tylko, że świat nie istniał dla mnie poza tobą, chociaż to niewiele mówi
|
|
 |
|
Kiedy świetnie się bawiłam, Ty napisałeś blagajac o spotkanie. Nie przeszkadzało Ci to, że wypiłam. Przez całe miasto niosles mnie na barana, żeby iść tam gdzie to się wszystko zaczęło. Siadlam Ci na kolanach i mówiłam, mówiłam jak było źle BEZ Ciebie, jak mój świat runął w gruzach, jak tęskniąc spałam w swetrze od Ciebie, po czym Ty wyciągnąłes z portfela nasze wspólne zdjęcie, mówiąc, że przez ostatni rok, spales właśnie z Nim. Znowu oboje plakalismy, znowu tego nie ogarniamy. Znowu jest jak kiedyś.
|
|
 |
|
Znowu napisałeś, znowu chcesz się spotkać, znowu wracasz jak bumerang. Gdyby nie to, że leżę już wykąpana, z nawracajaca angina, pobiegłabym szybciej niż to możliwe. Boże, czy Ty istniejesz? To jest kolejna próba, czy co?
|
|
 |
|
nie musisz się zastanawiać, czy myślę o Tobie, bo myślę
|
|
 |
|
Minął rok, ponad rok, kiedy pierwszy raz się do mnie uśmiechnąłeś. Rok od kiedy pierwszy raz chwyciłeś za rękę i pocałowałeś. Rok, który tak bardzo zmienił moje życie. Najlepszy, a zarazem najgorszy rok w moim życiu. "Nie mogę się z Tobą ożenić, nie mogę". Ostatnie zdanie, które do mnie napisałeś. Ostatnie zdanie, w którym jest tak wiele uczuć, tak wiele emocji. Nie wiedziałam, że przytrafi mi się taka miłość, miłość jak z filmu, a raczej z taniego dramatu. Dwoje ludzi, ludzi kochających się do szaleństwa, a jednocześnie jedna wielka przepaść. Jesteś największą, jedyna, prawdziwą miłością mego życia, wybacz. Przepraszam, że wtargnęłam w Twoje życie. Przepraszam...
|
|
|
|