 |
|
powiedzenie "chcieć to móc" sprawdza się do momentu, kiedy wypowiadasz je w odniesieniu do miłości.
|
|
 |
|
Nasze spotkanie po raz kolejny było szczere. Dręczy mnie jedynie to, że nie powiedziałam ci tak wielu rzeczy. Tego, że masz piękne oczy. Najpiękniejsze. Najbardziej błękitne jakie widziałam kiedykolwiek. Tego, że uwielbiam twoje delikatnie miękkie ciało a za razem tak silne. Tego, że czułam się szczesliwa. Tego, że 2 godziny przeminęły jak 20 minut. Tego, iż uważam, że między nami była miłość. Zaczęliśmy tylko w nieodpowiednim miejscu i czasie. Tego, że nie mogę ci mówić wszystkiego, bo mnie nie słuchasz i tego nie chcesz wiedzieć. Tego, że możesz mi powiedzieć wszystko, bo ja zawsze wysłucham. Tego, że będę cię wspierać tak długo, jak tylko będę mogła. (...).
- Autor nieznany
|
|
 |
|
wybacz mi, lecz czasami sobie myślę, że może byłoby lepiej, gdyby ciebie nie było, gdybyś był ułudą, snem
|
|
 |
|
na oddziale jest całkiem przyjemnie. przyzwyczaiłam się już do krzykôw pacjentów, obrałam metodę gdzie chować leki, żeby ich nie musieć zażywać no i coraz mniej o nim myślę.
|
|
 |
|
Nadzieja bywa okrutna, umiera ostatnia, lecz przez nią umierał już niejeden.
|
|
 |
|
Dawniej czułam sens, jaki utrzymywałam w jego życiu i nawet pomimo własnych upadków, pomimo podkładanych nóg, nie zwątpiłam w nas nigdy. A może po prostu nigdy nie potrafiłam zwątpić, może ufałam zbyt bardzo. Do dziś. Do chwili temu. Dziś jego nie ma. Nie ma go ze mną, nie ma przy mnie, nie ma go w moim życiu, a nawet w sercu. Powoli przyzwyczajam się do braku. Przyzwyczajam się do momentów, w których bywa, że jeszcze tęsknię, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że daję radę. Jeszcze niedawno ze łzami w oczach podnosiłam z bruku swoje serce i dłońmi delikatnie je otrzepywałam, a dziś jest już prawie czyste i prawie idealnie całe. Dziś jest moje. Dotykam je tylko ja i tylko ja trzymam je pod swoją klatką piersiową, nikt więcej.
|
|
 |
|
Czasem po prostu coś pójdzie nie tak, pewne rozrzucone kawałki przestają do siebie pasować tak jak wcześniej. Teraz jesteśmy tylko rozsypanką. Rozsypanką zbędnych słów, ale i tych niewypowiedzianych. Rozsypanką uczuć, które wymywają w naszych wnętrzach to co wcześniej liczyło się ponad wszystko inne. Rozsypanką gestów, które wcześniej mówiły więcej niż słowa. Jesteśmy własną rozsypanką, której jeśli nie my, nikt nigdy więcej nie będzie w stanie złożyć od nowa. To trudne, prawda? Gdy z rąk wymyka nam się coś, czego przecież byliśmy tak bardzo pewni. Coś, za coś zabiłbyś wcześniej. Tu czas jest zabójcą. Przemijanie? Proszę, nie mów nigdy więcej, że czasem coś musi się zmienić, by przyszło coś lepszego, miłość nigdy się nie zmienia.
|
|
 |
|
'czasem musisz zniknąć. odwrócić się na pięcie i zobaczyć świat bez niektórych osób. jeśli ktoś Cię nie docenia, nie stój obok, nie uśmiechaj się jak w tamtej produkcji i nie połykaj tłumionych łez, po prostu odejdź, daje temu komuś szanse na zobaczenie życia bez Ciebie, bez Twojego uśmiechu, humorków i ciągłych rozmów. nabierz szacunku do samej siebie, nie pojawiaj się w tych samych miejscach co zawsze. daj komuś zatęsknić...'
|
|
 |
|
śmierć jest motywacją do życia. / rebelangel
|
|
 |
|
Czy dla Diabła czy dla Boga - nieistotne - wróg, czy trzoda.
|
|
 |
|
Chyba mnie to wszystko zaczyna pomału przerastać. Potrzebujemy pauzy, potrzebujemy kilku dni tylko dla siebie. Za dużo się dzieje, stanowczo za dużo. Kocham Cię najmocniej na świecie
|
|
 |
|
Jak pozbyć się myśli, kiedy krzyczą nieustannie o Tobie. Jak uciszyć serce, które wyrywa mi się z klatki, by biec do Ciebie, choć nigdy nie dotrze. Nie umiem też patrzeć na ręcę, które podczas splotu z Twoimi pragnęły by tak już było na zawsze. Jak mam zagłuszyć tą pustkę we mnie, której nikt nie umie wypełnić?
Wszyscy mówią: Twoje życie,nie ma rzeczy niemożliwych, dasz radę , uwierz w siebie, spełniaj marzenia.
A powiecie mi co zrobić, gdy się wewnętrznie umiera?
|
|
|
|