 |
|
Hitler i Stalin zrobili juz swoje, teraz ja Ci kurwa pokaże.
|
|
 |
|
Nie zakochiwała się w chłopcach ze szkoły tak jak jej koleżanki. Czekała na coś głębszego, na tego jedynego który miał pokazać jej inny świat. Miała wiedzieć, że to on. Oczekiwała kogoś takiego jak ona sama, kogoś z kim stworzyłaby spokojne, normalne życie. Pragnęła lekkiego powiewu wietrzyku, ciszy i spokoju domowego ogniska, świadomości tego właściwego uczucia w sercu.
A w tedy wkroczył on i wszystko zniszczył. Cały jej poukładany świat, wszystkie plany i oczekiwania. Zamiast wietrzyku dostała wichurę nieznanych uczuć, niepokój i hałas w sercu. Zamiast zjawić się w odpowiedniej chwili, na białym rumaku, on bezpardonowo wkroczył w swoich fioletowych buciorach najpierw ją irytując, potem ofiarowując przyjaźń, aby na końcu zostawić z pokruszonym sercem.
|
|
 |
|
/ Ty znasz moje serce ja znam Twoją dusze
razem zadajemy rany cięte rany kłute.. /Pih
|
|
 |
|
Mama cały czas wciska mi kit że jestem uzależniona od telefonu komórkowego bo cały czas go ze sobą nosze , a ja po prostu tylko czekam aż on napisze. / jachcenajamaice ♥
|
|
 |
|
Prawdziwi przyjaciele nie oczekują od ciebie idealności . Tak naprawdę są niezmiernie zaskoczeni kiedy okazuje się że dla nich własciwe taki jesteś . / jachcenajamaice ♥
|
|
 |
|
Starałam się ratować, naprawiać to wszystko, co jest między nami. Ale, po co mam to robić skoro to mnie niszczy? Nie chciałam być jedną osobą, którą tak naprawdę na nas zależy. I wiesz, co? - Cieszę się że pierwsza skończyłam ten cały cyrk | by anet97
|
|
 |
|
Zrobiłam Ci wejście smoka w serduszku ;*
|
|
 |
|
-Zaspałam!-krzyknęłam do siebie podnosząc się z łóżka.Ubrałam się,szybki makijaż,śniadanie i cudem zdążyłam na lekcje.Mimo okropnego bólu brzucha czułam się dobrze,miałam jakis dziwny spokój wewnątrz siebie,jakby wszystkie smutki odeszły gdzieś daleko.Uśmiechałam się,jednak miałam przeczucie.Przeczucie dotyczące Jego osoby..Nie widziałam go od 2 miesiecy i przez te 2 m-ce próbowałam uczyc sie żyć bez niego.Miałam rację..Spotkałam go.Szedł z klasą z zakończenia.Uśmiechnął się,przywitał.Wydawać by sie mogło,że cieszy się z mojego widoku,ale jak jest naprawdę?Tak,że uczę sie zapominać od nowa..Miał koszulę,którą pomagałam mu kiedys wybrać,miał usmiech,który mnie zauroczył i te oczy,które potrafią hipnotyzować..Płaczę, .choć nie chcę..Chcę cofnąć czas i przeżyć to jeszcze raz.Poczuć te motylki w brzuchu tuż przed spotkaniem,przed rozmową,przed dotykiem.Tak bardzo chciałam go zobaczyć,ale gdy to się stało,chcę zapomnieć.Ale nie potrafię,bo przed oczami ciągle mam te Jego uśmiechniętą twarz.
|
|
 |
|
Czasami to nie za ludźmi tęsknimy, tęsknimy za uczuciami i chwilami, które mieliśmy, gdy oni byli z nami.
|
|
|
|