 |
|
Nigdy się nie dowiesz jak bardzo kocham, tęsknie i Cię potrzebuje. Wole milczeć niż mówić coś, czego i tak nie usłyszysz.
|
|
 |
|
Ja pierdole! Nie chcę Cię kochać..
|
|
 |
|
Łzy zmiesząły się ze spływającym po policzku tuszem do rzęs.Chciałam uciec,lecz nogi odmówiły mi posłuszeństwa,chciałam krzyknąć,lecz nie mogłam wydobyć z siebie głosu.Chciałam zniknąć lecz nie potrafiłam.Zobaczyłam Cię.Twój uśmiech,usłyszałam smiech.Był taki jak dawniej..Po chwili przeniosłam jednak wzrok na ciemnowłosą dziewczynę stojącą obok.Dotykała Cię szepcząc Ci cos do ucha.Doskonale pamiętam ten dzień,doskonale pamiętam kolejne dni i miesiące.Były tak samo smutne i łzawe,lecz tych łez nie widział nikt.Nawej najbliżsi..Byś mnie nie dostrzegł stanęłam za drzewem przyglądając się jak odgarniasz jej włosy z czoła i jak delikatnie ją obejmujesz..Kiedyś to ja byłam na jej miejscu..Kiedyś to mnie muskał po policzku i kiedys to ja byłam Jego "aniołkiem"..a dziś kim ja dla Ciebie jestem? I co by było gdyby..? || pozorna
|
|
 |
|
Zawsze słuchaj swojego serca, ponieważ nawet jeśli jest po lewej stronie, to zawsze ma rację.
|
|
 |
|
Miłość jest jak amnezja, gdy zapominamy, że istnieje jeszcze 1200000000 innych facetów na świecie.
|
|
 |
|
Wspomnień nie można wymazać z pamięci. One zawsze tam będą.
Właśnie po to, by człowiek pamiętał każdą chwilę jego życia,
bo nawet krótkie wydarzenia, a czasem i drobnostki mają ogromną
i bezcenną wartość.
|
|
 |
|
Chwile przeżyte z bliskimi są wyryte w naszej pamięci.
Bardzo trudno jest się ich pozbyć, zwłaszcza gdy ukochana osoba
odchodzi na zawsze, a w nas pozostaje świadomość tego, że nigdy
już jej nie zobaczymy. Już nas nie przytuli, ani nie pocieszy w
chwilach smutku. Nigdy nie poczujemy jej dłoni na naszym policzku.
W najmniej oczekiwanych momentach przychodzą wspomnienia,
które powodują, że oczy się stają zaszklone, a ból rozrywa nasze
serce. I choć próbujemy się ich za wszelką cenę pozbyć one wracają
do nas i nie chcę odejść. Trzeba jednak żyć dalej i śmiało patrzeć
w przyszłość, bo nie wiadomo co jeszcze przygotował dla nas los
i czym nas zaskoczy.
|
|
 |
|
A może to moja wina? Może podświadomie staczam ze sobą każdego kolejnego dnia bitwę, aby nie zapomnieć ani o jednej chwili spędzonej w jego towarzystwie.. Może stałam się wariatką do tego stopnia, że nie chcę, by mnie bolało, ale jednocześnie jestem od tego bólu uzależniona?
|
|
 |
|
Gdy ujrzałam Go po prawie 2 miesiacach wszystko do mnie wróciło.Choć nie jstesmy razem od tak dawna wszystkie chwile stanęły mi przed oczami,wszystkie słowa,gesty,myśli i wspólne niewypowiedziane myśli i pragnienia.Po Nim w moim życiu byli inni.Na niektórych zależało mi bardziej,na innych mniej,ale zawsze powracałam do tych Brązowych oczu.Natomiast w Jego życiu po mnie była i jest tylko jedna osoba..Moja immenniczka,z którą jest od 1,5 roku.-nie jest z nią szczęśliwy-słyszę od przyjaciółek,ale jednak z nią jest..Dlaczego los postawił mi go na drodze? Dlaczego nie pozostał przy nas obojętny?Dlaczego pozwolił na to bym zakochała sie w nim bez pamieci i w każdym innym szukąła jakiejś cząstki jego?Dlaczego myśląc,że zapomniałam znów Go widzę i wszystko wraca? I dlaczego przy niej i będąc z nią nie jest taki jaki był przy mnie i dla mnie? Nie jest z nią szczęśliwy,a ja nie jestem szczęśliwa będąc z innymi..Dlaczego więc oboje odpuściliśmy..?A może jednak na prawdę to ją kocha..? || pozorna
|
|
 |
|
Chce spokoju i kolejnych akcji które zamienią się w kolejne tysiące wspomnień. ♥
|
|
 |
|
Oszalałam na Twoim punkcie już dawno temu i chcę być psychiczna każdego dnia tak samo.
|
|
|
|