 |
|
nie masz prawa mnie kochać. nie staraj się o mnie. nie obiecuj mi niczego - ja nie jestem tego warta. nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci uczuciem, na uczucie. ja kochałam, kocham i kochać będę tylko jednego mężczyznę - ja nie umiem się od tego uwolnić. wybacz, po prostu odejdź, dla własnego dobra. / veriolla
|
|
 |
|
`Przyjedź, zapalmy razem papierosa i odjedź. Zróbmy jedną najzywklejszą rzecz, ale razem. Spotkajmy się choćby na 5 minut. / simplel
|
|
 |
|
I Chiałabym Móc Ci Obiecać , Że Będę Mieć Cierpliwość Do Faceta Mojego Życia
Będę Mówiła Gdy Słowa Będą Potrzebne I Milczała Kiedy Będą Zbędne .
|
|
 |
|
czasami już naprawdę chciałabym odpuścić ale coś mi nie pozwala.kiedy tylko widzę,że coś zaczyna się układać automatycznie łapię jakieś wątpliwości.może po prostu nie umiem sobie wyobrazić tego,że u mnie może być jednak dobrze a idealnie nawet nie przechodzi mi przez myśl.taki już jest,że u mnie musi być nerwowo i chaotycznie.może jestem naiwna.może za dużo sobie wyobrażam.często zbyt mocno się angażuje.do tego wszystkiego dochodzi moja jednak bardzo melancholijna i przytłaczająca codzienna egzystencjalność
|
|
 |
|
kiedyś ludzki ból i cierpienie był mi tak obcy.
dopóki sama tego wszystkiego nie doświadczyłam.
kiedyś to wszystko działo się bardziej koło mnie a niżeli gdzieś bliżej mnie czy wokół.
codziennie przemierzam ulice mojej miejscowości wciąż pozbawione chodników.
znam te wszystkie trasy tak dobrze.każdego dnia chodząc obserwuje moje tutejsze nieco zacofanie ( nie obrażając nikogo ) społeczeństwo zastanawiając się co każdy z nich nosi w sercu.od kiedy pamiętam lubiłam patrzeć w tutejsze słońce które o wiele bardziej grzeje i jest o wiele większe niż to w które patrzycie wy w mieście pośród szarych,wysokich blokowisk.
|
|
 |
|
Jesteś gówna warta i do tego bardzo łatwa.
|
|
 |
|
nie chciałam, żeby w jednej chwili rzucił to wszystko, zaczął nowe życie, definitywnie kończąc wszystko co działo się wcześniej, by rozpocząć tą nową rzeczywistość ze mną. miałam zaledwie nadzieję, że na informację o moich uczuciach potraktuje ją jakoś ludzko, a nie wrzuci do jednego worka z wiadomością o pogodzie na następny dzień.
|
|
 |
|
nigdy nie zapytał mnie dlaczego. ani razu nie padło z Jego ust pytanie, skąd rodzą się moje pomysły lub jaki sens ma bieganie o piątej nad ranem przy kilkunastu stopniach na minusie, bo akurat naszła mnie na to ochota. wkładał dres, wiązał mocniej adidasy i towarzyszył mi przez kolejną godzinę joggingu, poranek, gdy ogrzewał mnie gorącą herbatą z sokiem malinowym, następne dni, kiedy leczyłam zapalenie krtani.
|
|
 |
|
pozwoliłam odejść najlepszemu mężczyźnie, jakiego znałam.
|
|
 |
|
a jeśli już spotkasz mnie to nie zabieraj mnie do domu znów. zabierz mnie do innego świata jak już.
|
|
 |
|
zbyt dobrze pamiętam dawno temu wypowiedziane obietnice.
|
|
|
|