głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lovespaceship

nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym powalczyć o Ciebie  tyle  że ja już przejadłam się rozczarowaniami  łzami i nieprzespanymi nocami. nie mam zamiaru tego powtarzać. wygrałeś  szczęśliwy?   59sekund

kaka15 dodano: 30 listopada 2011

nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym powalczyć o Ciebie, tyle, że ja już przejadłam się rozczarowaniami, łzami i nieprzespanymi nocami. nie mam zamiaru tego powtarzać. wygrałeś, szczęśliwy? / 59sekund

Nie mam siły już nawet płakać  kolejny raz zawiodłam się na kimś  na kim cholernie mi zależało.   59sekund

kaka15 dodano: 30 listopada 2011

Nie mam siły już nawet płakać, kolejny raz zawiodłam się na kimś, na kim cholernie mi zależało. / 59sekund

mam tylko prośbę   postaraj się zrozumieć  że jetem w strasznym rozpierdolu .

alcoholicsmile dodano: 30 listopada 2011

mam tylko prośbę , postaraj się zrozumieć, że jetem w strasznym rozpierdolu .
Autor cytatu: panamal

Górski potok przepływał po jej rozgrzanych stopach  momentalnie je chłodząc. Był wczesny poranek  wyruszyła jeszcze przed świtem  by być sama na trasie. Chciwie upiła łyk mineralnej z butelki. Rozejrzała się wokół. Było tak pięknie  słońce niewysoko nad ziemią rozpoczynało swą codzienną podróż po widnokręgu. Ona  bezwzględna dyrektor wilekiej firmy stała i zachwycała się krajobrazem. Niewiele rzeczy potrafiło ją jeszcze poruszyć. Góry jednak wywoływały w niej uczucia  do jakich za nic by się nie przyznała. Po chwili ruszyła dalej w drogę  uprzednio zawiązując włosy w niedbały kucyk. Po pół godzinie była już na szczycie. Kolejny sukces  zefir smagał jej twarz. Zdobyła szczyt. Mimo to na jej twarzy pojawił się grymas niezadowolenia.  Stąd mogę już tylko spaść niżej.  mruknęła do siebie. Zdenerwowana usiadła samotnie na głazie  patrząc z bólem na świat pod swoimi stopami.

ylime dodano: 29 listopada 2011

Górski potok przepływał po jej rozgrzanych stopach, momentalnie je chłodząc. Był wczesny poranek, wyruszyła jeszcze przed świtem, by być sama na trasie. Chciwie upiła łyk mineralnej z butelki. Rozejrzała się wokół. Było tak pięknie, słońce niewysoko nad ziemią rozpoczynało swą codzienną podróż po widnokręgu. Ona, bezwzględna dyrektor wilekiej firmy stała i zachwycała się krajobrazem. Niewiele rzeczy potrafiło ją jeszcze poruszyć. Góry jednak wywoływały w niej uczucia, do jakich za nic by się nie przyznała. Po chwili ruszyła dalej w drogę, uprzednio zawiązując włosy w niedbały kucyk. Po pół godzinie była już na szczycie. Kolejny sukces, zefir smagał jej twarz. Zdobyła szczyt. Mimo to na jej twarzy pojawił się grymas niezadowolenia. -Stąd mogę już tylko spaść niżej.- mruknęła do siebie. Zdenerwowana usiadła samotnie na głazie, patrząc z bólem na świat pod swoimi stopami.

Długo pracowałeś. Nieznośnie wierciłeś  miarowo stukałeś młotkiem  przynosiłeś potrzebne materiały. Przyglądałam się jak uprzątasz i wyrzucasz niepotrzebne rzeczy  jak wypełniasz przestrzeń swoimi przedmiotami  zapachem  obecnością. Pozwalałam  byś to wszystko robił na mojej małej  prywatnej powierzchni. Byliśmy szczęśliwi. Ale pewnego dnia gdy zajrzałam do naszego pokoju  Ciebie nie było. Pozabierałeś mnóstwo rzeczy i podpaliłeś pokój. Spalone zgliszcza  osmalone ściany  wszystko spłonęło... A  jednak nie. Tylko jedna rzecz przetrwała  nie rozumiałam czemu. Mój ulubiony fotel po babci. Usiadłam na nim przyglądając się z bólem pomieszczeniu. Została tylko pustka po Tobie. Wszystko inne zniszczyłeś. Ach  no tak i jeszcze stary fotel  bym mogła kontemplować zniszczenia jakich dokonałeś w moim małym sercu.

ylime dodano: 29 listopada 2011

Długo pracowałeś. Nieznośnie wierciłeś, miarowo stukałeś młotkiem, przynosiłeś potrzebne materiały. Przyglądałam się jak uprzątasz i wyrzucasz niepotrzebne rzeczy, jak wypełniasz przestrzeń swoimi przedmiotami, zapachem, obecnością. Pozwalałam, byś to wszystko robił na mojej małej, prywatnej powierzchni. Byliśmy szczęśliwi. Ale pewnego dnia gdy zajrzałam do naszego pokoju, Ciebie nie było. Pozabierałeś mnóstwo rzeczy i podpaliłeś pokój. Spalone zgliszcza, osmalone ściany, wszystko spłonęło... A, jednak nie. Tylko jedna rzecz przetrwała, nie rozumiałam czemu. Mój ulubiony fotel po babci. Usiadłam na nim przyglądając się z bólem pomieszczeniu. Została tylko pustka po Tobie. Wszystko inne zniszczyłeś. Ach, no tak i jeszcze stary fotel, bym mogła kontemplować zniszczenia jakich dokonałeś w moim małym sercu.

Ludzie mówią  że rozumieją  przez co przechodzisz  ale to nieprawda. To niemożliwe. Jak mogą cię rozumieć  skoro ich życie płynie wciąż tym samym rytmem? Ja budziłam się w nocy i widziałam jego twarz na suficie. Wyobrażałam sobie  że słyszę jego głos na schodach. Wybuchałam płaczem w nieodpowiednich momentach  a gdy zaczynałam płakać  nie potrafiłam przestać. To było potworne.  książka

alcoholicsmile dodano: 28 listopada 2011

Ludzie mówią, że rozumieją, przez co przechodzisz, ale to nieprawda. To niemożliwe. Jak mogą cię rozumieć, skoro ich życie płynie wciąż tym samym rytmem? Ja budziłam się w nocy i widziałam jego twarz na suficie. Wyobrażałam sobie, że słyszę jego głos na schodach. Wybuchałam płaczem w nieodpowiednich momentach, a gdy zaczynałam płakać, nie potrafiłam przestać. To było potworne./ książka
Autor cytatu: pepsiak

Nie sądziłam  że życie może być tak pełne kolorów i przyjemnych uczuć. Moją dewizą od zawsze było: Life is brutal. Nothing more. Chyba jednak byłam w błędzie. No bo… Wystarczyło jedno spojrzenie tych czekoladowych oczu z tymi iskierkami . Jeden przepiękny uśmiech. Dowcip  a potem jego śmiech. Wystarczyło tak niewiele z jego strony by moja wizja świata zmieniła się o 180 stopni.”

alcoholicsmile dodano: 28 listopada 2011

Nie sądziłam, że życie może być tak pełne kolorów i przyjemnych uczuć. Moją dewizą od zawsze było: Life is brutal. Nothing more. Chyba jednak byłam w błędzie. No bo… Wystarczyło jedno spojrzenie tych czekoladowych oczu z tymi iskierkami . Jeden przepiękny uśmiech. Dowcip, a potem jego śmiech. Wystarczyło tak niewiele z jego strony by moja wizja świata zmieniła się o 180 stopni.”

chodzić  ruszać się  żyć i kochać.

mijudka dodano: 28 listopada 2011

chodzić, ruszać się, żyć i kochać.

JA SIĘ KURWA PYTAM GDZIE JEST TO CAŁE FRIENDS FOREVER KURWA?!   eloszmero.

alcoholicsmile dodano: 28 listopada 2011

JA SIĘ KURWA PYTAM GDZIE JEST TO CAŁE FRIENDS FOREVER KURWA?! / eloszmero.
Autor cytatu: eloszmero

  I co  jesteś szczęśliwy?   Nie.   mruknął  a na jego twarzy pojawił się cień smutku.   Bo rozum wybrany przez kogoś innego ograniczył mi pole manewru i nakazał bym kierował się również rozumem.   westchnął i położył się obok mnie. Nie pytałam już o nic  nie starałam się nawet nic powiedzieć. Wiedziałam  że to ja mu ograniczyłam wybór. Jednak... nie potrafiłam inaczej. Chciałam uchronić się  nas przed bólem. Dlaczego on tego nie może zrozumieć? Dlaczego za każdym razem próbuje  może nie świadomie  przekonać mnie  że lepiej by było jakbyśmy byli razem? 2 2

alcoholicsmile dodano: 28 listopada 2011

- I co, jesteś szczęśliwy? -Nie. - mruknął, a na jego twarzy pojawił się cień smutku. - Bo rozum wybrany przez kogoś innego ograniczył mi pole manewru i nakazał bym kierował się również rozumem. - westchnął i położył się obok mnie. Nie pytałam już o nic, nie starałam się nawet nic powiedzieć. Wiedziałam, że to ja mu ograniczyłam wybór. Jednak... nie potrafiłam inaczej. Chciałam uchronić się, nas przed bólem. Dlaczego on tego nie może zrozumieć? Dlaczego za każdym razem próbuje, może nie świadomie, przekonać mnie, że lepiej by było jakbyśmy byli razem? 2/2

 O czym myślisz?  Zaczęłam prowadzić wewnętrzną kłótnię pomiędzy sercem a rozumem.  westchnęłam.  I kto wygrywa?   ciągnął temat dalej.  Chyba rozum.   odparłam  wzruszając ramionami i przenosząc wzrok na chłopaka.  A jaką drogą cię prowadzi?   zapytał  przyglądając mi się z zainteresowaniem.  Bolesną teraz  ale mniej bolesną później.   wytłumaczyłam  zakładając za ucho włosy.  A serce jaką by cię prowadziło?  Szczęśliwą teraz  a bolesną później.  To dlaczego zrezygnowałaś ze szczęścia dla bólu  a później z bólu na mniejszy ból  który niby będzie absurdalnym szczęściem?   pytał dalej. Ciągle pytał i wpatrywał się we mnie tymi zaciekawionymi oczami. Westchnęłam zrezygnowana. Położyłam się na łóżku i zasłoniłam oczy ręką.  Dlaczego zadajesz takie trudne pytanie?   jęknęłam.   A ty czym się kierujesz?   spytałam go  odsłaniając oczy i unosząc się na łokciach.  Sercem.   odparł bez zastanowienia i odwrócił się bardziej w moją stronę. 1 2

alcoholicsmile dodano: 28 listopada 2011

-O czym myślisz? -Zaczęłam prowadzić wewnętrzną kłótnię pomiędzy sercem a rozumem. -westchnęłam. -I kto wygrywa? - ciągnął temat dalej. -Chyba rozum. - odparłam, wzruszając ramionami i przenosząc wzrok na chłopaka. -A jaką drogą cię prowadzi? - zapytał, przyglądając mi się z zainteresowaniem. -Bolesną teraz, ale mniej bolesną później. - wytłumaczyłam, zakładając za ucho włosy. -A serce jaką by cię prowadziło? -Szczęśliwą teraz, a bolesną później. -To dlaczego zrezygnowałaś ze szczęścia dla bólu, a później z bólu na mniejszy ból, który niby będzie absurdalnym szczęściem? - pytał dalej. Ciągle pytał i wpatrywał się we mnie tymi zaciekawionymi oczami. Westchnęłam zrezygnowana. Położyłam się na łóżku i zasłoniłam oczy ręką. -Dlaczego zadajesz takie trudne pytanie? - jęknęłam. - A ty czym się kierujesz? - spytałam go, odsłaniając oczy i unosząc się na łokciach. -Sercem. - odparł bez zastanowienia i odwrócił się bardziej w moją stronę. 1/2

Poczułam delikatny  czuły i bardzo subtelny pocałunek pozostawiony na moich ustach. Potem usłyszałam dźwięk zamykanych drzwi. Gdy otworzyłam oczy już go nie było. Pozostał jeszcze  na którą chwilę jego zapach. Na dłuższy czas jednak zakorzeniła się pustka w sercu. I ten żal do samej siebie  dlaczego nie spróbowałaś?

alcoholicsmile dodano: 28 listopada 2011

Poczułam delikatny, czuły i bardzo subtelny pocałunek pozostawiony na moich ustach. Potem usłyszałam dźwięk zamykanych drzwi. Gdy otworzyłam oczy już go nie było. Pozostał jeszcze, na którą chwilę jego zapach. Na dłuższy czas jednak zakorzeniła się pustka w sercu. I ten żal do samej siebie, dlaczego nie spróbowałaś?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć