  |
|
a ja nadal nie ogarniam co się kurwa dzieje w moim życiu . ~schooki~
|
|
 |
|
Mogę być twoim supermenem, batmanem, spidermenem, księciem na białym koniu, shrekowatym rumakiem z II części, kubusiem puchatkiem bo to czasem słodkie, Troy'em ryczącym do księżyca z wyższej szkoły muzykalnej... ale nie CULLENEM co to wysysa duszę, no proooszę cięęę... xd
|
|
 |
|
- Czemu po prostu nie znajdziesz pinu do jej serca...?
|
|
 |
|
Wiesz co? Tęsknię za Tobą tęsknotą utęsknioną :(♥
|
|
 |
|
- Córciu, dlaczego tak patrzysz w ten kontakt ? - Bo przyjaciółka Mi mówiła, że będziemy w kontakcie, mamo.
|
|
 |
|
Bo tylko najlepsi przyjaciele mają ten przywilej opierdalania mnie za moje błędy, potem tulenia, oglądania mnie w bokserkach o 6 nad ranem takiego jeszcze zaspanego i wiele, wiele innych dupereli umacniających naszą już i tak silną więź ! ♥
|
|
 |
|
I.
Popołudnie . Zmęczona długim tygodniem postanowiłam się udać na parę chwil na krótki spoczynek do łóżka jakim miał być mój sen . Zmęczenie szybko dało o sobie znać. Nie minęło wiele czasu, jak już zdążyłam zasnąć. Niedługo po tym, jak moje ciało bezwładnie opadło na łóżko, przykryte ciepłym kocykiem i wtulone się w poduszki, myśli zaczęły krążyć, a ja zapadałam w coraz to głębszy sen. Nic nie było w stanie mnie z niego zbudzić. Zaczęłam mieć jakieś wizje. Początkowo wszystko było dla mnie dziwne, niewyraźne, lecz im dalej zagłębiałam się w śnie tym bardziej wszystko zaczęło być jasne. Każdy szczegół pamiętam, jakby to działo się właśnie w tej chwili. Było pełno ludzi, kościół był przybrany pięknymi białymi kwiatami. W ławkach mnóstwo gości, lecz najbliżej siedzące osoby były mi doskonale znane. Rozpoznałam w nich swojego brata Mańka, jego narzeczoną z córeczkami trzymanymi na rączkach.
|
|
|
|