 |
postanowiła być niezależna, gdy go poznała, postanowiła sobie że to będzie tylko zwykla przyjaźń, zaczeli wychodzić na wioskę, razem, palili papierosy "po 3'' pili piwa we dwójkę, wszystko robili we dwójkę, dzień w dzień wychodziła już tylko z nim, nie mogła się przestawić na innych znajomych, uzależniła się od niego jak od tych palonych razem papierosów, ich pierwszy pocałunek, ona nigdy go nie zapomni, całował tak delikatnie, jego język delikatnie pieścił jej wargi, wypierała się, wmawiała sama sobie że nic do niego nie czuje, na próżno, jej serce pałało z miłości, na jego widok biło jak oszalałe a ją przechodziły dreszcze i lekki strach. głośno na siebie wyklinała, bo wiedziała że zlamała daną sobie obietnicę..
|
|
 |
-mała, weź się ogarnij.! - ja mam się ogarnac.!? niby dlaczego.!? to ty się ogarnij.! jak ty się w ogóle zachowujesz.!? bawisz sie wszystkim co napotkasz na swojej drodze.! Czy ty w ogóle zdajesz sbie sprawę jak to boli? Do chujaa, chyba nie za bardzo. Na mózg Ci siadło, chłopczyku, a mała to jest twoja pała, nie ja.
|
|
 |
-Ej. nie mów tak.! miej nadzieję, przecieżwiara czyni cuda.!
-tak,tak, a nadzieja matką głupich.
|
|
 |
marzenia się spełniają, jeżel tylko uwiezymy w ich spełnienie, bo wiara, wiara czyni cudaa...
|
|
 |
'Bez łez, trzeba przeżyć tę noc bez łez.!' / Ewa Farna
|
|
 |
odnaleźli siebie, odnaleźli szczęście. Teraz zdobywają szczyty, to dla nich stworzony jest świat.
|
|
 |
nie liczy sie to, jak bardzo Cię kocham, to juz nie ważne, spisałeś nas na straty, nigdy nie zapomnę ci tego jak zraniłeś moje serce, duszę i dumę gdy Ci wyznałam "Kocham Cie i pragnę być z tobą na zawsze" a ty tak bezczelnie odparłes" a ja pragnę byś dała mi spokój, my nie mamy przyszłości, wolę rozrywkę." Od tego czasu już nawet słońce mnie nie cieszy.. nie chcę tak żyć..
|
|
 |
A by cię czuć gdy cię nie ma przy mnie, kupiłam sobie perfumę od Boss'a której używasz i za każdym razem spryskuję nią swoje misie z którymi spię i poduszkę, bym mgła zasypiac i budzić się otulona twoim zapachem:*
|
|
 |
Za godzinę z tobą jestem w stanie odstawić na bok truskawki z czekoladą które tak kocham
|
|
 |
Czy ty zdajesz sobię z tego sprawę, że jeżeli odchodzisz ode mnie to zostawiasz mnie samą, to zabierasz mi powietrze, które jest mi niezbędne do oddychania, a oddychanie do zycia! wiec pozwól mi żyć,
|
|
 |
zabierz mnie do tego idealnego świata. ja już tyle wycierpiałam, na prawde mam już wszystkiego dosyć, zabierz mnie, proszę.. chcę w końcu odpocząć od tych wszystkich spraw, chcę w końcu złapać oddech..
|
|
 |
- proszę, weź mnie stąd, zabierz mnie ze sobą, byle jak najdalej stąd. Chcę przy tobie być.. - wybacz, tój przystanek jest już tu, nie chce cie tam.
|
|
|
|