 |
|
Szczera jestem , uprzejma bywam . | dzyndzel
|
|
 |
|
Bo dzięki Tobie wiem, że mam już wszystko
W dwóch słowach kocham Cię:*
|
|
 |
|
pragnęła jego serca, on był w stanie podarować jej mięsień. ale ulokowany nieco niżej.
|
|
 |
|
stała za nim, delikatnie muskając jego muskularne plecy ustami. obrócił się napięcie patrząc jej w oczy. serce zaczęło wirować jak pralka, kochała go. właśnie wtedy wziął ją za dłonie i przyparł do ściany. przestraszona nachyliła się do pocałunku, ale jemu nie było to w głowie. zaczął ją rozbierać, a ona cała dykącząca łudziła się, że zaraz przestanie. nie zrobił tego. zaczęła mu się wyrywać z rąk, nawet nie próbując krzyczeć. nie chciała, żeby uznał że go odrzuca. przecież pragnęła go jak nikogo innego. mimo tego była przeciwna staniu nago, temu kiedy rzucił ją na łóżko. nie miała szans wyrwać się z jego silnych objęć. robił z nią co chciał, a ona tylko cicho łkała, pytając przestraszona 'kochasz mnie?' co parę sekund, starając się nie zważać na to co z nią robi. wbrew jej woli. idąc za rękę z jej naiwnością, której mógł podziękować albo przybić piątkę w podziękowaniu.
|
|
 |
|
Jedni mówią, że świat zniszczy ogień. Inni, że lód. Iż poznałam pożądania srogie, jestem z tymi, którzy mówią: ogień. Gdyby świat zaś dwakroć ginąć mógł, myślę, że wiem o nienawiści dość, by rzec: równie dobry lód jest, by niszczyć, i jest go w bród…
|
|
 |
|
tesknie za Toba - odczytałam z ruchow jego warg"
|
|
 |
|
"Jestem... jestem nieswój, kiedy nie ma Cię w pobliżu.."
|
|
 |
|
"Mam wrazenie ze zabralas ze soba polowe mnie"
|
|
 |
|
"- Chętna zakończyć swoje życie, nie zaznawszy dorosłości. - szepnął, jakby do siebie. - Chętna uczynić z młodości zmierzch swojego życia. Gotowa wyrzec się wszystkiego."
|
|
 |
|
'Dziękuję ci - za nią - za wszystko.'
|
|
 |
|
"Miłość jest ślepa. Im bardziej się kogoś kocha, tym bardziej irracjonalnie się postępuje."
|
|
|
|