 |
Uwielbiam mówić z Tobą o niczym i gdy wcinamy się sobie w zdanie w tym samym momencie.
|
|
 |
Spójrz nα chwilę wstecz i zobαcz jαk to było, z tobą kiedyś, α jαk terαz jest obecnie..
|
|
 |
Dobry Boże, czy ja nie mam już łez?
czy wypłakałam już naprawdę wszystkie... ?
|
|
 |
a żyć możesz tylko dzięki temu , za co mógłbyś umrzeć.
|
|
 |
nie wystarczy mieć dokąd wrócić , trzeba mieć jeszcze kogoś , kto będzie czekał.
|
|
 |
siedząc wieczorem na parapecie doszłam do wniosku, że jednak nie potrzebuję zmian. niech wszystko będzie takie jak wcześniej. bo przecież było fajnie, prawda? przyszedł czas, by powiedzieć 'nie'. stanowcze, zdecydowane 'nie'.
|
|
 |
Nie bolało, że musiałam odejść. Bolało, że nic nie zrobiłeś, abym została.
|
|
 |
ty + ja = nigdy więcej ...
|
|
 |
Bez ciebie żyć nie mogę, z tobą - nie mam siły.
|
|
 |
i nie pierdolcie mi ,że przyjaźń damsko-męska nie istnieje. bo kto mnie zbierał po ostatnim melanżu? kto dzwonił tylko po to by zapytać się czy kac męczy, albo czy dalej jestem pokłocona z mamą. kto? tak właśnie, przyjaciel. nie przyjaciółka. jest jak brat. wiem ,że zawsze już będzie. chociaż nie zasługuje na to żeby był. to trwa przy moim boku. i wiem ,że będzie trwał już zawsze. jako przyjaciel, jako brat. jako ktoś kto robi dla mnie tak dużo, że nawet nie wiem jak mu się odwdzięczyć. serio. Kocham go, bardzo mocno. Jak brata. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
leże na łóżku. czytam jakieś beznadziejną książkę. słyszę dźwięk sms. dostaje palitacji serca. przestaje oddychać. wstaje idę, wręcz biegnę do parapetu. podnoszę telefon. a tam Era. oznajmia mi ,że mogę wygrać BMW. to takie ekscytujące! /slowemnieogarniesz
|
|
|
|