 |
|
kocham Cię , tak po prostu bez niczego .
|
|
 |
|
teraz kiedy w końcu dałam sobie z Tobą spokój, Ty zacząłeś pisać .
|
|
 |
|
Mam taki bałagan pod łóżkim ,że się potwory nie mieszczą .
|
|
 |
|
ja nie chcę już tego przeżywać, wybacz.
|
|
 |
|
zakochana kobieta staje się zależną suką
|
|
 |
|
Tęskniąc za tym co minęło, mamy pewność, że to miało sens.
|
|
 |
|
Tęskniąc za tym co minęło, mamy pewność, że to miało sens.
|
|
 |
|
uzależnił mnie od siebie, tak jak człowiek uzależnia się od muzyki. ulubionego piwa albo kawy. a jednak, było to całkiem coś innego. mocniejszego, i nad wyraz, istotnego. przyzwyczaił mnie do swojego głosu, uśmiechu i poczucia humoru, za które czasem chciałam go udusić. wprowadził mnie za rękę do swojego własnego świata. przekroczyłam te drzwi, zamykając je na srebrny kluczyk. na początku zawiesiłam go sobie na rzemyku, i nosiłam na szyi, aż w końcu któregoś dnia wyrzuciłam go do rzeki, naiwnie wierząc że już nic nas nie rozdzieli. jednak wyważył drzwi, i wyrzucił mnie zapominając o moim sercu, które wciąż się gdzieś mu plącze pod nogami. zapomniał jak wiele nas łączyło i ile dla mnie znaczył. /happylove
|
|
 |
|
tamten dzień miłości początek
|
|
 |
|
teraz moim jedynym marzeniem jest widok Twojego uśmiechu, widok Ciebie i krótkie `cześć` rzucone w moją stronę. brakuje mi tego co kiedyś było między Nami i mimo tego, że nie potrafię zawalczyć, wciąż Cie kocham i łudzę się, że może kiedyś jeszcze zatęsknisz za moim głupkowatym śmiechem, poczuciem humoru, pomysłami. po prostu za mną i za Nami, tęsknie i nie radzę sobie z tym uczuciem. potrzebuję Ciebie tu i teraz obok mnie.
|
|
 |
|
nigdy nie myślałam o tym poważnie. byłeś, bo musiałeś, nie doceniałam tego. zrywając z Tobą, byłam pewna że nic nie tracę, jednak było inaczej. straciłam wszystko co było w moim życiu najpiękniejsze. ku mojemu zdziwieniu nie poddałeś się, wręcz przeciwnie. pamiętam to ciepłe wiosenne popołudnie, gdy zobaczyłam Cie po długim czasie. szedłeś w moją stronę z tym łobuzerskim uśmiechem na twarzy, zagryzłam zęby i uśmiechnęłam się do Ciebie tak jak kiedyś. podszedłeś i z entuzjazmem zacząłeś rozmowę. poczułam się nie zręcznie, gdy weszliśmy na temat tego co kiedyś było między Nami. widziałam w Twoich oczach miłość, tą samą miłość, którą widziałam rok temu w tym samym miejscu. fakt, wtedy byliśmy szczęśliwą parą, a dziś tylko znajomymi. nagle poczułam, że Twoja ręka nieśmiało stara się dotknąć moją, nie opierałam się. chwyciłeś mnie z całych sił mówiąc `jeszcze raz, zgoda?` czując motyle w brzuchu, zaskoczona odpowiedziałam nieśmiało `zgoda` stara miłość, która teraz została doceniona..
|
|
 |
|
zapaliłeś mi przed oczami zapałkę, a następnie zgasiłeś palcami. chwilę później wsadziłeś rękę pod bluzkę, bez zawahania. kiedy spytałam co robisz, odpowiedziałeś, że chcesz się dorwać do mojego serca. spytany dlaczego, uznałeś że chcesz zgasić jego płomyk równie dosadnie co ten zapałki. podziękowałabym za troskę, ale nie lubię być ironiczna.
|
|
|
|