 |
|
` Nie mów mamie, że się kochasz w chuliganie, że funduje Ci co weekend ostre melanżowanie. ^^
|
|
 |
|
` Pozwól, że opowiem ci o znajomości, Która trwa chociaż nie jest pewna swojej przyszłości.
|
|
 |
|
2010-04-12 20:43:56
-Nigdy Cię nie zostawię!
-dlaczego?
-bo cię kocham!
-a kupisz mi czekoladę? :D
|
|
 |
|
Ej serce nie zapierdalaj tak kiedy go widzisz dobra.?
|
|
 |
|
kocham twoje szmaragdowe oczy, kocham twoje blond włosy, kocham twój styl bycia, kocham to że jesteś jaki niegrzeczny, kocham cie nawet kiedy leżysz na podłodze bo poległeś po % z kilku piw, kocham twoje wady, kocham to że czasem uciekasz bez słowa na kilka miesięcy, ponieważ wtedy uświadamiam sobie jak bardzo za tobą szaleje ile dla mnie znaczysz i że nie potrafię bez ciebie normalnie funkcjonować, kocham to że zawsze przed snem kiedy o tobie myślę dręczy mnie brak snu, bo samo myślenie o tobie rozpala mnie, kocham twój całokształt.
|
|
 |
|
"nie mogę ! cały czas o nim myślę , zamykam oczy i widzę jego " wykrzyczała przyjaciółce w twarz . " zapomnij " usłyszała za plecami jego głos ..
|
|
 |
|
` ey. serce. ! masz się mnie słuchać. temu panu już podziękujemy.
|
|
 |
|
Każda Cię przecież kochała
nie wiedziała że na chwilę być miała
a ty mówiłes do niej "naiwniara"
a na koniec "żegnaj mała"
|
|
 |
|
i znów stanie przed Tobą z kwiatami kłamiąc w żywe oczy, że był z kolegami.."
|
|
 |
|
Wiesz.? Ona cię kochała. Byłeś dla niej numerem jeden, tym cholernym oczkiem w głowie. Jej chłopczykiem bez wad za którego oddałaby życie. Jednak jej idealny chłopczyk okazał się fałszywym dupkiem który korzystając z pierwszej lepszej okazji poszedł do innej nie zastanawiając się nad tym co ona będzie czuła, że ból wyżre wnętrze jej serca. A ona, ona myślała że to wszystko przez nią
|
|
 |
|
Wróciła do domu, na nocnym stoliku postawiła dwa kieliszki i czerwone wino. "napij się ze mną"-powiedziała patrząc w uśpione niebo. "wypijemy za moja niespełnioną miłość:D
|
|
 |
|
Płakała w samotności,
chcąc zapomnieć o miłości.
Patrzyła na jego zdjęcie,
które podarował jej w prezencie.
Kto by pomyślał, że ona jest smutna?
Jak zawsze chodziła z uśmiechem na ustach.
Czasami żyć już się nie chciało,
Tak bardzo jej go brakowało.
Nie widziała go długo,
choć nie mieszkał daleko.
Może właśnie to nasilało jej tęsknotę.
Czasami gdy była w domu sama,
chodziła jak obłąkana.
Zapłakana, rozczochrana, zamyślona.
Takim człowiekiem przez niego stała się ona
|
|
|
|