 |
|
są takie oczy , których nigdy nie zapomne . || zmadrzeej
|
|
 |
|
najbardziej w pamięci utkwił mi wieczór, gdy przygotowałam kolację i upiekłam Twój ulubiony sernik tylko po to, aby w całym mieszkaniu było czuć jego nieskazitelny zapach. wszedłeś i odsuwając mi krzesło jak wymarły już gatunek dżentelmenów, poprosiłeś żebym usiadła. po chwili namysłu stwierdziłeś, że nie jesteś głodny. że zadowolisz się mną. - jeżeli zabierzesz mnie do sypialni to obiecuję nie nakruszyć. - wyszeptałeś. doskonale wiedząc, że nawet umierająca z głodu nie będę w stanie Ci odmówić.
|
|
 |
|
a gdy wychodzi z mojego mieszkania od razu zbieram z podłogi moją sukienkę wraz z bielizną i zaczynam je prać, aż do upadłego by tylko zmyć z nich Twój zapach, których przesiąknęły poprzedniej nocy. biorę długą kąpiel, łudząc się, że pomoże mi to zmyć z siebie Twój dotyk. na zakończenie dnia idę na długi spacer i zaciągając się dopalającym już się papierosem robię sobie mini psychoterapię, perswadując sobie z podświadomości każde z Twoich słów. przecież nie mogę się przyzwyczaić. przecież nie mogę znowu się przywiązać, a później cierpieć jak mały szczeniak oddany do schroniska przez swojego właściciela.
|
|
 |
|
' zasługują na to, na coś więcej niż mają. na to żeby wiedzieć ,że marzenia się spełniają '
|
|
 |
|
są ludzie, za którymi jeszcze niedawno wskoczyłabym w ogień .. dzisiaj podlewałabym ten ogień benzyną
|
|
 |
|
wmawiali ,że 2011 będzie lepszy. mówiłam od razu ,że nowy rok nic nie zmienia. to tylko kreślenie daty w zeszycie od matmy./slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
na dworzu świerszcze szalały, a my siedząc na posadzce mojego balkonu piliśmy herbatę. od czasu słyszałam że zawsze mogę na Ciebie liczyć. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
po tak męczącym dniu mam ochotę po prostu się położyć i zasnąć. ale kto do cholery zda mi relację z dzisiejszego meczu? no, chyba nie mama -.- / maniia
|
|
 |
|
jak wróci mój przyjaciel, ten którego poznałam w wakacje. to zadzwoń. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
uwielbiałam te nasze letnie wieczory. gdy za towarzysza robiła nam muzyka i gwiazdy. a my siedzący na ławce przed naszą klatką. gadanie o byle czym. wracanie do domu po 24. I krzyk mamy, że czemu tak późno. uspakajany słowami ,że byłam z tobą. Lubiła Cię. Dalej cię lubi. Tak jak ja. Tylko przykro mi się robi gdy wspólne wypady za miasto, obgadywanie ludzi, nocne rozmowy ograniczyły się do rozmów na gadu typu: no, okej. nie. no. pa. smutne. /slowemnieogarniesz
|
|
|
|