głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika letsdrink

Zrezygnowałam z tak wielu rzeczy tylko dla Niego  poświęciłam się i przestałam utrzymywać kontakt z osobami  przez które cierpiał. Robiłam dosłownie wszystko  każdy ruch  nawet ten najmniejszy gest był dla Jego dobra  żyłam bardziej Jego życiem  niż swoim  może w tym właśnie tkwi największy problem. Dobrze wie  że bez Niego jest mi ciężej. Nie odzywa się  unika  próbuje mnie oszukać  jednak znam Go tak bardzo  że nie jestem już w stanie uwierzyć w żadną bajkę. Chyba tak naprawdę nie potrafię już okłamywać samej siebie.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 12 stycznia 2013

Zrezygnowałam z tak wielu rzeczy tylko dla Niego, poświęciłam się i przestałam utrzymywać kontakt z osobami, przez które cierpiał. Robiłam dosłownie wszystko, każdy ruch, nawet ten najmniejszy gest był dla Jego dobra, żyłam bardziej Jego życiem, niż swoim, może w tym właśnie tkwi największy problem. Dobrze wie, że bez Niego jest mi ciężej. Nie odzywa się, unika, próbuje mnie oszukać, jednak znam Go tak bardzo, że nie jestem już w stanie uwierzyć w żadną bajkę. Chyba tak naprawdę nie potrafię już okłamywać samej siebie. / nieracjonalnie

będę za Tobą tęsknić. bez wirtualnych zniczy i smutnych emotikon. po prostu niesamowicie bardzo będzie mi Ciebie brakowało.   smacker

nieracjonalnie dodano: 29 grudnia 2012

będę za Tobą tęsknić. bez wirtualnych zniczy i smutnych emotikon. po prostu niesamowicie bardzo będzie mi Ciebie brakowało. / smacker_

 Chcę Ci dać co najlepszego mam w sobie  nie wiem dlaczego to robię  pewnie dlatego  że to wciąż siedzi w mojej głowie.

believe.me dodano: 28 grudnia 2012

"Chcę Ci dać co najlepszego mam w sobie, nie wiem dlaczego to robię, pewnie dlatego, że to wciąż siedzi w mojej głowie. "

wiem że czasem bardzo trudno mnie kochać ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach

nervella dodano: 28 grudnia 2012

wiem,że czasem bardzo trudno mnie kochać,ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach

Nie czujesz nienawiści patrząc w lustro  nie musisz walczyć ze sobą każdego dnia  nie musisz kontrolować każdego nowego kroku  nie czuwasz nad swoim ciałem  nie próbujesz hamować myśli  które robią z Ciebie najgorszą sukę  nie musisz na nowo uczyć się żyć  nie potrzebujesz prochów  które mają niby pomóc  nie wstydzisz się swojego życia  więc u Ciebie jeszcze jest dobrze  jeszcze będzie lepiej.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 28 grudnia 2012

Nie czujesz nienawiści patrząc w lustro, nie musisz walczyć ze sobą każdego dnia, nie musisz kontrolować każdego nowego kroku, nie czuwasz nad swoim ciałem, nie próbujesz hamować myśli, które robią z Ciebie najgorszą sukę, nie musisz na nowo uczyć się żyć, nie potrzebujesz prochów, które mają niby pomóc, nie wstydzisz się swojego życia, więc u Ciebie jeszcze jest dobrze, jeszcze będzie lepiej. / nieracjonalnie

I każdego dnia  gdy jego dłoń z maksymalną siłą uderza w moje plecy  a głos  roznosi się po całym domu  kierując w moją stronę  najgorsze z możliwych słów obiecuję sobie  że za 2 lata mnie już tu nie będzie  że już nigdy nie powrócę do tego domu przepełnionego jego obecnością a zarazem nienawiścią zarówno do mnie jak i do każdego innego człowieka  który się mu nie podporządkował.  ecto?

ej_co_ty_odwalasz dodano: 28 grudnia 2012

I każdego dnia, gdy jego dłoń z maksymalną siłą uderza w moje plecy, a głos, roznosi się po całym domu, kierując w moją stronę najgorsze z możliwych słów obiecuję sobie, że za 2 lata mnie już tu nie będzie, że już nigdy nie powrócę do tego domu przepełnionego jego obecnością a zarazem nienawiścią zarówno do mnie jak i do każdego innego człowieka, który się mu nie podporządkował./ ecto?

jeśli rzeczywista rzeczywistość  która jest dla mnie oczywista będzie prawdą to zemsta będzie naprawdę słodka.

jamelia dodano: 28 grudnia 2012

jeśli rzeczywista rzeczywistość, która jest dla mnie oczywista będzie prawdą to zemsta będzie naprawdę słodka.

cholera  znam to... teksty jamelia dodał komentarz: cholera, znam to... do wpisu 28 grudnia 2012
Wysiadam z taxówki. Patrzę na komórkę   4:27. Wchodzę przez bramkę  co szybko zauważam   nawet nie zamknięta  matka pewnie spodziewała mnie się szybciej. Nie ma nikogo w domu  mama w pracy  rodzeństwo nie wróciło jeszcze ze swojego melanżu. Wchodzę po schodach jednocześnie grzebiąc w torebce w poszukiwaniu kluczy. Kurwa   myślę   znów ich zapomniałam. Osuwam się po drzwiach wyciągając z torebki szluga i zapalniczkę. Odpalam  jeden buch  drugi  trzeci. Jak będę tak siedzieć do 6 to zamarznę   stwierdzam. Biorę komórkę  jeżdżę po liście kontaktów  przyjaciółka  wybieram numer. 'halo?'   słyszę w słuchawce   ' to ja'    znów się zgubiłaś?     nie  nie dziś     klucze?     taak     wbijaj do mnie i tak już mi się nie chce spać . Kiedyś postawię pomnik z jej podobizną  naprawdę.   believe.me

believe.me dodano: 27 grudnia 2012

Wysiadam z taxówki. Patrzę na komórkę - 4:27. Wchodzę przez bramkę, co szybko zauważam - nawet nie zamknięta, matka pewnie spodziewała mnie się szybciej. Nie ma nikogo w domu, mama w pracy, rodzeństwo nie wróciło jeszcze ze swojego melanżu. Wchodzę po schodach jednocześnie grzebiąc w torebce w poszukiwaniu kluczy. Kurwa - myślę - znów ich zapomniałam. Osuwam się po drzwiach wyciągając z torebki szluga i zapalniczkę. Odpalam, jeden buch, drugi, trzeci. Jak będę tak siedzieć do 6 to zamarznę - stwierdzam. Biorę komórkę, jeżdżę po liście kontaktów, przyjaciółka, wybieram numer. 'halo?' - słyszę w słuchawce - ' to ja' - "znów się zgubiłaś?" - "nie, nie dziś" - "klucze?" - "taak" - "wbijaj do mnie i tak już mi się nie chce spać". Kiedyś postawię pomnik z jej podobizną, naprawdę. / believe.me

 1  Mówisz  że jestem porządna  że to co ludzie widzą nijak ma się do tego jaka jestem naprawdę. Twierdzisz  że przecież nie można być aż tak zniszczonym  że to nie może być prawda  że przecież jestem dziewczyną  kobietą  która powinna dbać o siebie  innych  myśleć o rodzinie. Kurwa  pojebało Ci się. Co powiesz na to  że jeden z największych dilerów w mieście to mój dobry znajomy? Że wystarczy jeden telefon  jeden jedyny  a w 5 minut mam temat. Że rzadko się zdarza  żebym wróciła z imprezy  z której coś pamiętam. Że nie dbam o to  kto co o mnie myśli. Że daje ogromne nadzieje każdemu napotkanemu facetowi i tak po prostu ich zlewam. Że niedawno przyjaciel wyznał mi miłość  a ja najzwyczajniej w świecie zaczęłam się śmieć  jakby właśnie opowiedział mi dowcip. Że zjebałam  zjebałam tak wiele razy i nic mnie to nie nauczyło  bo ciągle jebię.   believe.me

believe.me dodano: 27 grudnia 2012

[1] Mówisz, że jestem porządna, że to co ludzie widzą nijak ma się do tego jaka jestem naprawdę. Twierdzisz, że przecież nie można być aż tak zniszczonym, że to nie może być prawda, że przecież jestem dziewczyną, kobietą, która powinna dbać o siebie, innych, myśleć o rodzinie. Kurwa, pojebało Ci się. Co powiesz na to, że jeden z największych dilerów w mieście to mój dobry znajomy? Że wystarczy jeden telefon, jeden jedyny, a w 5 minut mam temat. Że rzadko się zdarza, żebym wróciła z imprezy, z której coś pamiętam. Że nie dbam o to, kto co o mnie myśli. Że daje ogromne nadzieje każdemu napotkanemu facetowi i tak po prostu ich zlewam. Że niedawno przyjaciel wyznał mi miłość, a ja najzwyczajniej w świecie zaczęłam się śmieć, jakby właśnie opowiedział mi dowcip. Że zjebałam, zjebałam tak wiele razy i nic mnie to nie nauczyło, bo ciągle jebię. / believe.me

 2  Że tak naprawdę nic już nie ma dla mnie tak wielkiego znaczenia  że w sumie nie żałuję tych wszystkich imprez  mimo  że to przez nie jest teraz tak chujowo. I że jeszcze nigdy nikogo nie przeprosiłam  a miałabym za co  naprawdę. Popatrz tylko na te twarze. Widzisz tego chłopaka  który ciągle na mnie spogląda? Pewnie się z nim całowałam  albo nie wiem  może uprawiałam seks  nie pamiętam. Ale on pamięta i widzi jak teraz właśnie całuję się z Tobą i ma prawo nazwać mnie dziwką  wiem. Ale czy mnie to naprawdę obchodzi? Kurwa  nie. Zupełnie to nie ma dla mnie znaczenia  zero. I pewnie znów pójdę z kimś do łóżka  tak na zapomnienie. Bo może w końcu znajdę kogoś  kto zastąpiłby mi Jego. Przecież Jego nie mogę mieć. Nie mogę  nie zasługuję. Ciągle uważasz  że ja tylko udaję  no powiedz. Nie? Oh  przepraszam  że właśnie wyznałam Ci całą prawdę o mnie.   believe.me

believe.me dodano: 27 grudnia 2012

[2] Że tak naprawdę nic już nie ma dla mnie tak wielkiego znaczenia, że w sumie nie żałuję tych wszystkich imprez, mimo, że to przez nie jest teraz tak chujowo. I że jeszcze nigdy nikogo nie przeprosiłam, a miałabym za co, naprawdę. Popatrz tylko na te twarze. Widzisz tego chłopaka, który ciągle na mnie spogląda? Pewnie się z nim całowałam, albo nie wiem, może uprawiałam seks, nie pamiętam. Ale on pamięta i widzi jak teraz właśnie całuję się z Tobą i ma prawo nazwać mnie dziwką, wiem. Ale czy mnie to naprawdę obchodzi? Kurwa, nie. Zupełnie to nie ma dla mnie znaczenia, zero. I pewnie znów pójdę z kimś do łóżka, tak na zapomnienie. Bo może w końcu znajdę kogoś, kto zastąpiłby mi Jego. Przecież Jego nie mogę mieć. Nie mogę, nie zasługuję. Ciągle uważasz, że ja tylko udaję, no powiedz. Nie? Oh, przepraszam, że właśnie wyznałam Ci całą prawdę o mnie. / believe.me

Najwspanialsze jest to że stale jest przy mnie. Nie opuszcza mnie  nawet gdy z zaciśniętymi pięściami i szaleństwem w oczach  krzyczę mu prosto w twarz żeby spierdalał bo nie chcę go ciągnąć za sobą na dno moralności. Jest zawsze. Od pewnego czasu po prostu wkradł się w zakamarki mojej zainfekowanej duszy i stale stara się ją ulepszać – przecież to niemożliwe ale resztki nadszarpniętej już nadziei wciąż nakazują mu wierzyć. I ja chyba wcale go nie chcę. Chcę się stoczyć  do szpiku kości zgorzknieć  zgubić resztki godności  kląć  palić  pić i uprawiać seks w najbardziej nieoczekiwanych miejscach – tak jak do tej pory. Nie potrzebuję Jego silnego ramienia i dłoni gwarantującej stabilizację – bo przecież z czasem  zupełnie nieświadomie przeciągne go na stronę nocnych melanży i błogiej nieświadomości. Nie chcę go niszczyć dlatego muszę go zranić. Zawsze składałam się z paradoksów.   nerv

nervella dodano: 27 grudnia 2012

Najwspanialsze jest to,że stale jest przy mnie. Nie opuszcza mnie, nawet gdy z zaciśniętymi pięściami i szaleństwem w oczach, krzyczę mu prosto w twarz żeby spierdalał,bo nie chcę go ciągnąć za sobą na dno moralności. Jest zawsze. Od pewnego czasu po prostu wkradł się w zakamarki mojej zainfekowanej duszy i stale stara się ją ulepszać – przecież to niemożliwe,ale resztki nadszarpniętej już nadziei wciąż nakazują mu wierzyć. I ja chyba wcale go nie chcę. Chcę się stoczyć, do szpiku kości zgorzknieć, zgubić resztki godności, kląć, palić, pić i uprawiać seks w najbardziej nieoczekiwanych miejscach – tak jak do tej pory. Nie potrzebuję Jego silnego ramienia i dłoni gwarantującej stabilizację – bo przecież z czasem, zupełnie nieświadomie przeciągne go na stronę nocnych melanży i błogiej nieświadomości. Nie chcę go niszczyć,dlatego muszę go zranić. Zawsze składałam się z paradoksów. / nerv

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć