 |
|
Krwawię, pije, wariuje, staczam się, przerażam, ale jest dobrze, przynajmniej nie czuję.
|
|
 |
|
Mijam ludzi, na ich twarzach tylko smutek. Nie chce być jednym z tych, co prócz wódki mają już wszystko w dupie.
|
|
 |
|
Już nie mam czym oddychać. Dławię się każdym, najmniejszym haustem powietrza. Życie mnie przytłacza, życie boli, jest kurwą i przestało uśmiechać się do mnie tak dawno,że nie pamiętam kiedy. Nie jestem szalona, nie dziś. Dziś jestem tylko emocjonalnym wrakiem niezdolnym do uronienia choćby jednej łzy. Może tracę świadomość i może mi się to podoba, nie chcę już analizować, nie chcę wspominać i zatapiać się w Jego ramionach. Potrzebuję czasu, chcę odnaleźć swoje miejsce w nicości i jakoś to przetrwać. To ja - marna,słaba istota, która jeszcze niedawno do krwi zagryzała wargi,ale bezczelnie pluła w twarz światu. To wciąż ja, jednak tak zupełnie wyalienowana. Dobrze,że przestaję czuć, tak świetnie,że nie potrafię już kochać. / nerv
|
|
 |
|
Naucz mnie żyć bez Ciebie. Naucz mnie całować inne usta i patrzeć w inne oczy. Naucz mnie łapać inne dłonie i wtulać się w inne ramiona. Naucz mnie czekać na wiadomości od kogoś innego, wylewać łzy w poduszkę za kimś innym, zwierzać się komuś innemu, kłócić się z kimś innym, przepraszać kogoś innego, godzić się z inną osobą, w taki sam sposób w jaki robiłam to z tobą. Naucz mnie upijać się w środku nocy w parku z kimś innym, naucz mnie bełkotać komuś innemu do ucha jak bardzo kocham. Naucz mnie zazdrości o kogoś innego, naucz mnie wierności u boku innej osoby. Naucz mnie jak zdenerwować kogoś innego, jak obrazić się na kogoś innego, naucz mnie potrzebować kogoś innego, naucz mnie tęsknić za kimś innym, naucz mnie kochać kogoś innego.Błagam, przygotuj mnie na twoje odejście, które tak bardzo się obawiam, błagam przygotuj mnie na życie u boku kogoś innego niż Ty. / ecto?
|
|
 |
|
I te ciągłe pytania znajomych, czy jesteśmy razem, jak nam się układa. Nie, nie jesteśmy razem, ale jakie to ma teraz znaczenie? Oh, przecież wyjeżdżam, jeszcze kilka godzin i nie będzie mnie tutaj, nie będę go widywać, ani rozmawiać, nie będzie nic, żadnego czułego pocałunku czy nawet szybkiego sexu. Nie będzie nic, nic między nami, nieistotne czy coś czujemy, bo to uczucie i tak nie ma sensu. Pytasz skąd to wiem? Czuję to. Jestem pewna. Tak jak tego, że nigdy nie będę doktorką. Albo pielęgniarką. Nigdy nie będę, rozumiesz? Ty zaliczasz się do tej samej grupy - nigdy nie będziesz mój. Pytasz czy boli? W sumie już się przyzwyczaiłam, że zawsze to czego pragnę nie należy do mnie. / believe.me
|
|
 |
|
wykrzycz mi całą złość. krzycz na pół mieszkania. wal pięścią w ścianę. wyrzuć każdą pretensję. rozrywaj gardło kolejnymi przekleństwami - ale nie milcz. milczenie to najgorsze co możesz mi dać./ veriolla
|
|
 |
|
Zostań tam przy niej, nie wracaj tutaj, jest wiosna i życie mi się układa, nie potrzebuje wyrzutów sumienia.
|
|
 |
|
Zamieram, trwam w pewnego rodzaju agonii, nie widzę Cię. Jesteś, ale tego nie czuję, powinnam czuć, przecież jesteś taki wspaniały, tak się o mnie troszczysz, tak bardzo mnie kochasz, ale wciąż jest mi czegoś mało. Chcę Cię cały czas obok siebie, chcę Cię dotykać, chcę być dotykana, chcę Cię przytulić, poczuć wbijające się we mnie twoje żebra, twoje dłoni, zaciśnięte w moich rękach. Chcę Cię usłyszeć, to jak słodko nie wymawiasz R, to jak patrzysz, to w jaki sposób się uśmiechasz doprowadza mnie do szaleństwa. O już jesteś, obejmujesz mnie, zaraz zwariuję, tak długo na to czekałam, całujesz mnie, całujesz, znowu umarłam, tym razem ze szczęścia. / ecto?
|
|
 |
|
Trochę boli, że to wszystko, te wielkie słowa, obietnice, deklaracje, niesamowite zaufanie, przeżycie razem wszystkiego co możliwe, plany, rozmowy, uczucia, nas przerosły, znowu, jak wtedy gdy mieliśmy po 14 lat, trochę boli, że zawiedliśmy samych siebie, przecież byliśmy tak pewni, tak zdecydowani, przekonani o tym, że będziemy się kochać wiecznie, że to na zawsze, że największe, jedyne, niesamowite, niepowtarzalne i przeznaczone, trochę boli, fakt, że umarliśmy, że wypaliliśmy się, że przestaliśmy kochać, boli, bo skoro nie można wierzyć już samemu sobie, ufać, że wiemy czego chcemy, co kochamy i co będziemy kochać, to co pozostaje ? Boli kurewsko.
|
|
 |
|
Podchodzę do niego, ba, śmieszne, ja podbiegam, mała, stęskniona, przestraszona, wchodzę mu na kolana, opieram głowę na jego ramieniu, a on bez słowa obejmuje mnie, ochrania, przytula, całuje w czoło i czuję jak zaczyna się kołysać, och, nikt nigdy wcześniej mnie nie kołysał, w niczyim dotyku nie było jeszcze tyle ciepła, nikt nigdy nie rozumiał jak słaba jestem, nikt nie był dla mnie taki ja on, och kurwa, w każdym razie nikt od dawna.
|
|
 |
|
Oto moje nastroje, myśli, poczucie humoru, moje włosy, oczy, dłonie, uda, moja leniwa krew, moje żebra, łopatki, rozkołatane serce, mój gust, uśmiech, ulubione piosenki, mój pech, alkoholizm i cynizm, moje chamstwo, moja miłość, wszystko, proszę, weź, mam nadzieję, że chociaż Ty jeden będziesz wiedział, co z tym wszystkim zrobić, bo szczerze, to nawet ja nie mam pojęcia.
|
|
 |
|
Miałam być taka niezależna, nie zakochiwać się, nie czuć czegoś do Ciebie, nie czuć nic do facetów, szczególnie do Ciebie, oh, miałeś być tylko przygodą na jeden wieczór, nic więcej, gdybym wtedy wiedziała, że z Twojego powodu zdecyduję się opuścić kraj, opuścić wszystko, co mam i kogo mam w mieście, tylko dlatego, żeby w końcu poukładać wszystkie sprawy w głowie, żeby przemyśleć, żebyś zatęsknił, żebyś w końcu powiedział, co czujesz, żebyś poczuł, że jednak brakuje Ci mnie, brakuje Ci mojego uśmiechu, moich ust, mojego głosu, moich zimnych rąk, chcę żebyś zatęsknił za mną, cholera, tak jak ja tęsknię każdego dnia. / believe.me
|
|
|
|