 |
|
błagałam o pamięć, o kilka słów wyjaśnienia. błagałam o Twoją obecność, o Twój zapach i Twój głos. błagałam o Ciebie, bo tak bardzo byłam uzależniona.. / veriolla
|
|
 |
|
Jest tak niestabilnie i tak pięknie jednocześnie. Tak chyba być musi. Nie jesteśmy racjonalni i normalność spoglądająca gdzieś zza rogu jest naszym największym przekleństwem. Przerażamy się wzajemnie niemoralnością, trzymając się za ręce łamiemy wszelkie zasady i nie mamy przy tym grama wstydu w przejaranych oczach. Nie chcemy być inni, nie chcemy żyć osobno, bo te dwa światy z pozoru zupełnie inne tworzą teraz całość, w tym pierdolonym zgiełku są niepowtarzalną harmonią, współgrają ze sobą, uśmiechają się do siebie - zupełnie jak nasze serca. / nerv
|
|
 |
|
Bo tak czasami jest, tak się zdarza, że ufasz i pragniesz jeszcze raz i chcesz mieć serce tylko po to żeby mu je dać, chcesz być tą jego ulubioną, najukochańszą i tą na której widok się uśmiecha, pragniesz po prostu żeby coś w końcu zaczęło cokolwiek znaczyć i już myślisz, że to jest to kiedy spotykasz go z inną panią przynoszącą orgazm.
|
|
 |
|
Nie chcę łez na pożegnanie, nie chcę błagalnego 'zostań', nie chcę cichego 'przemyśl to', nie chcę smutku, nie chcę myśleć o tym w samolocie, nie chcę myśleć o tym jak bardzo tchórzę, jak źle robię, bo na pewno źle, oh jestem tego pewna, ale teraz nie widzę innego miejsca, nie potrafię tutaj ułożyć swoich spraw, nie umiem, po prostu. Potrzebuję chwilowego odpoczynku, nowego otocznia, nowych ludzi, znajomości, całkiem innego świata, słońca, plaży. Mam dość, mam dość, ale wciąż Cię kocham i to głównie przez to wyjeżdżam, przepraszam, bo obiecałam, że się odkocham. Skłamałam. / believe.me
|
|
 |
|
Wyjeżdżam, zostawiam tutaj wszystko, nic nie kończę, pewnie nawet nie będę się jakoś szczególnie żegnać, bo wiem, dobrze wiem, że gdybym Cię zobaczyła, zmieniłabym plany. Ale nie mogę, cholera nie mogę, muszę wyjechać, muszę się odciąć od tego życia, muszę wszystko poukładać, przemyśleć. Przepraszam, że jestem takim tchórzem, że zostawię Cię tutaj samego, z tym całym syfem, z zapachem moich perfum na Twojej poduszce, ale nie jestem w stanie tego wszystkiego ogarnąć, kiedy jesteś ciągle w mojej głowie, kiedy wiem, że wystarczy 15 minut i jestem przy Tobie, nie, nie dam rady dłużej tego ciągnąć. Jeszcze 5 dni i mnie tu nie będzie, powoli zaczynam się pakować, powoli zaczynam segregować wszystkie papiery, jest tego w pizdu, ale chcę zostawić tutaj porządek, chcę żebyś nie pomyślał, że tego nie przemyślałam, bo przemyślałam dokładnie. Nie chcę płakać, nie chcę widzieć Twojej twarzy, która będzie mówiła "zostań". Przepraszam, znów się poddaje. / believe.me
|
|
 |
|
Gdybyś chciał, tak bardzo jak ja, zapomnieć, zapomnieć o tym co się dzieje, gdybyś nie chciał myśleć przez chwilę o całym źle wkraczającym w progi Twojego życia, gdybyś miał ochotę znów poniszczyć się z nami, tak jak za starych dobrych czasów, to zapraszam, przyjmę Cię. Bo wiesz, może i to było złe, może i niszczyło mnie i innych, może i nie wypadało, ale strasznie tęsknię za Tobą. Tęsknię za tym jak bardzo się mną opiekowałeś, jak bardzo troszczyłeś, jak mocno przytulałeś. Ale wiem, dobrze wiem, że zniszczyłam Cię, niszczyłam Twoje życie każdego dnia, w którym widziałeś mnie pijaną, zjaraną albo naćpaną, to wszystko Cię wykańczało, teraz wiem jak się czułeś, byłam tak głupia, tak cholernie głupia, bo nie doceniłam Cię w porę, oh, ja wciąż Cię nie doceniam na tyle, ile powinnam, ja nigdy nie doceniam tego, co mam, bo jestem idiotką, bo jestem ćpuńską alkoholiczką, bo kurwa, nie umiem ogarnąć jednego dnia, a co dopiero całego życia. / believe.me
|
|
 |
|
Na tym polega nasza miłość - chcemy siebie teraz, choć niedługo odejdziemy ze złamanymi duszami nienawidząc się jeszcze bardziej.
|
|
|
|