głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lapaulitka

 ..Sięgam pamięcią do czasów  gdy nie było lekko . Ból  łzy  przez mgłę widzę piekło..

olejmyjutro dodano: 2 grudnia 2010

"..Sięgam pamięcią do czasów, gdy nie było lekko . Ból, łzy, przez mgłę widzę piekło.."

Ci ludzie są prości   nie oczekuj miłości .

olejmyjutro dodano: 2 grudnia 2010

Ci ludzie są prości , nie oczekuj miłości .

otwieram dla ciebie serce   a ty działasz w nienawiści. Chcesz tylko brać   aby były z tego zyski..

olejmyjutro dodano: 2 grudnia 2010

otwieram dla ciebie serce , a ty działasz w nienawiści. Chcesz tylko brać , aby były z tego zyski..

' nic nie będzie takie samo   już nie będzie takie samo    jedyne co będzie   to resztki wspomnień na dobranoc .

olejmyjutro dodano: 2 grudnia 2010

' nic nie będzie takie samo , już nie będzie takie samo , jedyne co będzie , to resztki wspomnień na dobranoc .

kolejny raz kłamiesz  patrzac mi w oczy..  olejmyjutro

olejmyjutro dodano: 2 grudnia 2010

kolejny raz kłamiesz, patrzac mi w oczy.. /olejmyjutro

 Daleko są te ręce  nie mogą już Cię dotknąć..  Ale patrz na serce ono zawsze bije mocno..

olejmyjutro dodano: 2 grudnia 2010

"Daleko są te ręce, nie mogą już Cię dotknąć.. Ale patrz na serce ono zawsze bije mocno.."

'Nie szukaj tam  tam gdzie od razu zobaczysz  że jesteś sam'

olejmyjutro dodano: 2 grudnia 2010

'Nie szukaj tam, tam gdzie od razu zobaczysz, że jesteś sam'

stali w kuchni  przygotowując wspólną kolację. stanął za nią i delikatnie  odgarniając jej włosy zaczął całować ją po karku.   muszę Ci coś powiedzieć.   wyszeptał  poddenerwowany do jej ucha. odwróciła się napięcie  twarzą do niego.   wydaję mi się  że to odpowiedni moment. jesteśmy razem szczęśliwi. i uważam  że nie warto tego zaprzepaszczać. jednak stało się ... chciałbym to z siebie wyrzucić z nadzieją  że mi wybaczysz i nie zniszczysz tego co jest między nami. przepraszam  najsłodsza ...   wydukał  spuszczając głowę.   nie musiał mówić nic więcej. patrząc w jego przeszklone od napływających łez żalu  oczy zrozumiała wszystko.   Ty sukinsynu.   powiedziała  otwierając oczy z niedowierzania.   tylko nie rób scen  kochanie. przecież to nie miało dla mnie znaczenia.   zaczęła potrząsać głową.   jak mogłeś ...   uklękła  zwijając się w kłębek.   przepraszam.   wyszeptał  klęcząc obok niej.   przepraszam?! przepraszam?!   wpadła w szał. zaczęła okładać go pięściami.  cz. 1 .

abstracion dodano: 2 grudnia 2010

stali w kuchni, przygotowując wspólną kolację. stanął za nią i delikatnie, odgarniając jej włosy zaczął całować ją po karku. - muszę Ci coś powiedzieć. - wyszeptał, poddenerwowany do jej ucha. odwróciła się napięcie, twarzą do niego. - wydaję mi się, że to odpowiedni moment. jesteśmy razem szczęśliwi. i uważam, że nie warto tego zaprzepaszczać. jednak stało się ... chciałbym to z siebie wyrzucić z nadzieją, że mi wybaczysz i nie zniszczysz tego co jest między nami. przepraszam, najsłodsza ... - wydukał, spuszczając głowę. - nie musiał mówić nic więcej. patrząc w jego przeszklone od napływających łez żalu, oczy zrozumiała wszystko. - Ty sukinsynu. - powiedziała, otwierając oczy z niedowierzania. - tylko nie rób scen, kochanie. przecież to nie miało dla mnie znaczenia. - zaczęła potrząsać głową. - jak mogłeś ... - uklękła, zwijając się w kłębek. - przepraszam. - wyszeptał, klęcząc obok niej. - przepraszam?! przepraszam?! - wpadła w szał. zaczęła okładać go pięściami. (cz. 1).

  znaczenia?! nie mogłeś sobie odpuścić co?! jak było? dobrze?! jaka była?! lepsza ode mnie?! no mów!   krzyczała w niebo głosy  nadal go uderzając.   uspokój się! zachowujesz się jak ostatnia desperatka.   powiedział  starając się ją objąć.   desperatka?! dopiero zobaczysz desperatkę!   wykrzyczała  rzucając butelką czerwonego wina  przygotowaną specjalnie na tą okazję prosto w nieskazitelnie białą kuchenną  ścianę. butelka rozbiła się na setki małych kawałeczków. wino spływało po ścianie  zostawiając za sobą czerwoną plamę.   co Ty wyrabiasz?!   podniósł głos.   nie wybaczę Ci tego  rozumiesz?! nie wybaczę!   pełna amoku  wzięła kuchenny nóż  leżący na blacie.   nie wybaczę! krzyczała  zadając cios za ciosem w jego klatkę piersiową. upadł. uklękła nad nim  zadając kolejne ciosy.   Ty sukinsynu ... szeptała  opadając z sił. położyła głowę na jego zakrwawionej koszuli i wybuchając spazmatycznym płaczem  nasłuchiwała jego ustającego tętna. patrzyła na jego powolną śmierć.  cz. 2

abstracion dodano: 2 grudnia 2010

- znaczenia?! nie mogłeś sobie odpuścić co?! jak było? dobrze?! jaka była?! lepsza ode mnie?! no mów! - krzyczała w niebo głosy, nadal go uderzając. - uspokój się! zachowujesz się jak ostatnia desperatka. - powiedział, starając się ją objąć. - desperatka?! dopiero zobaczysz desperatkę! - wykrzyczała, rzucając butelką czerwonego wina, przygotowaną specjalnie na tą okazję prosto w nieskazitelnie białą kuchenną, ścianę. butelka rozbiła się na setki małych kawałeczków. wino spływało po ścianie, zostawiając za sobą czerwoną plamę. - co Ty wyrabiasz?! - podniósł głos. - nie wybaczę Ci tego, rozumiesz?! nie wybaczę! - pełna amoku, wzięła kuchenny nóż, leżący na blacie. - nie wybaczę! krzyczała, zadając cios za ciosem w jego klatkę piersiową. upadł. uklękła nad nim, zadając kolejne ciosy. - Ty sukinsynu ... szeptała, opadając z sił. położyła głowę na jego zakrwawionej koszuli i wybuchając spazmatycznym płaczem, nasłuchiwała jego ustającego tętna. patrzyła na jego powolną śmierć. (cz. 2)

uwielbiam zimę. kocham ten stan  kiedy idę przez ulicę całkowicie pokrytą białym  migoczącym puchem  gdy nade mną wisi cudowne  pomarańczowe niebo a spod moich przemokniętych butów  wydaję się to specyficzne skrzypienie śniegu. uwielbiam wieczorami siedzieć koło grzejnika z kubkiem gorącej herbaty i opatulona kocem  wypatrywać przez okno tańczące śnieżynki. wyglądają jak małe  niewinne łzy szczęścia. ubóstwiam zimowe refleksje nad samą sobą. planuję co chcę zmienić  wraz ze schodzącym śniegiem i nadchodzącą wiosną.

abstracion dodano: 2 grudnia 2010

uwielbiam zimę. kocham ten stan, kiedy idę przez ulicę całkowicie pokrytą białym, migoczącym puchem, gdy nade mną wisi cudowne, pomarańczowe niebo a spod moich przemokniętych butów, wydaję się to specyficzne skrzypienie śniegu. uwielbiam wieczorami siedzieć koło grzejnika z kubkiem gorącej herbaty i opatulona kocem, wypatrywać przez okno tańczące śnieżynki. wyglądają jak małe, niewinne łzy szczęścia. ubóstwiam zimowe refleksje nad samą sobą. planuję co chcę zmienić, wraz ze schodzącym śniegiem i nadchodzącą wiosną.

Po tym zdarzeniu zachowywał się jak by nic się nie stało  ale dla niej stało się bardzo dużo  dał jej nadzieje  że będą razem. Myliła się. tylko od czasu do czasu napisał sms  który dawał jej uśmiech na kilka godzin. Chciała się spotkać  przyznała się że tęskni   on tak poprostu odpowiedział  że nic z tego nie będzie  nie zależy mu  nie chce jej. Płakała. Nie odzywał się ale miał dla niej prezent   opis na gg  którego nie chciała by widzieć. Tak  miał kogoś. Ona? Zaczęła płakać z całych sił jak mała dziewczynka. Nienawidziła Go  nie chciała znać  chociaż tęskniła. W nocy nie mogła spać  użerała się z myślami jak mogła być taka głupia? Leżała  słuchała piosenki  która najbardziej jej Go przypomina  ale wiedziała że musi zapomnieć. Nagle poczuła pustkę  pustkę która zżerała ją od środka  nie miała nikogo. Uświadomiła sobie że już Go nie ma i nie będzie miała..

normallgirll dodano: 2 grudnia 2010

Po tym zdarzeniu zachowywał się jak by nic się nie stało, ale dla niej stało się bardzo dużo, dał jej nadzieje, że będą razem. Myliła się. tylko od czasu do czasu napisał sms, który dawał jej uśmiech na kilka godzin. Chciała się spotkać, przyznała się że tęskni - on tak poprostu odpowiedział, że nic z tego nie będzie, nie zależy mu, nie chce jej. Płakała. Nie odzywał się,ale miał dla niej prezent - opis na gg, którego nie chciała by widzieć. Tak, miał kogoś. Ona? Zaczęła płakać z całych sił jak mała dziewczynka. Nienawidziła Go, nie chciała znać, chociaż tęskniła. W nocy nie mogła spać, użerała się z myślami jak mogła być taka głupia? Leżała, słuchała piosenki, która najbardziej jej Go przypomina, ale wiedziała że musi zapomnieć. Nagle poczuła pustkę, pustkę która zżerała ją od środka, nie miała nikogo. Uświadomiła sobie,że już Go nie ma i nie będzie miała..

kiedy kochasz mężczyznę bardziej niż on Ciebie  zrobisz wszystko by było odwrotnie. zaczynasz ubierać się tak  żeby jemu się podobało. podchwytujesz jego ulubione słówka i zwroty. wmawiasz sobie  że jeśli przerobisz siebie na jego obraz i podobieństwo  będzie Cię pragnął równie mocno  jak Ty pragniesz jego.

itincludemewhisper dodano: 2 grudnia 2010

kiedy kochasz mężczyznę bardziej niż on Ciebie, zrobisz wszystko by było odwrotnie. zaczynasz ubierać się tak, żeby jemu się podobało. podchwytujesz jego ulubione słówka i zwroty. wmawiasz sobie, że jeśli przerobisz siebie na jego obraz i podobieństwo, będzie Cię pragnął równie mocno, jak Ty pragniesz jego.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć