 |
|
Jak mam wyglądać, byś chciał na mnie spojrzeć?
|
|
 |
|
Czarna kawa skapywała wprost do białej filiżanki, a ona leniwie przeciągała się w jedwabnej pościeli, za oknem świeciło słońce.
To będzie dobry dzień. Lżejszy o te 75 kg w głowie.
|
|
 |
|
Jak jesteś sama, to jesteś sama, a jak tylko zjawi się w twoim życiu jeden mężczyzna, to natychmiast pojawia się następny.
|
|
 |
|
Podobno nic nie dzieje się przypadkiem. Podobno Bóg stawiając na naszej drodze życia jakąś osobę ma w tym konkretny i określony cel. Zastanawiam się dlaczego zderzył nasze dwa światy... I nie znajduję wytłumaczenia. Chciał żebym nikomu już nigdy nie zaufała?
|
|
 |
|
'myślę, że nasza relacja wejdzie na wyższy szczebel, na wyższy level, crazy love forever.'
|
|
 |
|
13:13. Klaudia nie łódź się.
|
|
 |
|
savor
“ czasem człowiek nabiera większej swobody przy kimś obcym niż przy kimś, kogo bardzo dobrze zna.
|
|
 |
|
codziennie wieczorem zaparzam sobie zieloną herbatę, siadam na parapecie i zastanawiam się czy są jakiekolwiek plusy samotności. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
rzuciłam mu się w ramiona jak jakaś wariatka, ale pragnęłam tego. przez osiem miesięcy noc w noc śniłam jak mnie przytula, całuje. był dla mnie nieosiągalny, niczym gwiazdy na niebie, niczym korona wysokiego drzewa, dla małego dziecka. był setki kilometrów stąd. to było nasze pierwsze spotkanie. przytulaliśmy się niemalże kwadrans. choć minęło to jak ułamki sekund. najpiękniejsze ułamki sekund mojego życia. czułam jego zapach, jego dłonie na moich plecach. czułam bicie jego serca. nie chciałam go wypuszczać z ramion, biło w identycznym rytmie jak moje. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
mimo wszystko chciałabym, żebyś umarł przede mną. miałabym, wtedy pełną świadomość, że już żadna inna nie skosztuje Twoich ust. wiem, że to cholernie egoistyczne, ale zwyczajnie marzę, żeby przysiąść przy Twoim grobie, delikatnie całując marmurę nagrobka, w końcu obiecałam, że Cię nigdy nie zostawię, a odchodząc jako pierwsza, załamałabym daną obietnicę.
|
|
 |
|
pamiętaj o mnie - tyle mi wystarczy.
|
|
 |
|
i potrafię gapić się przez 20 minut na dość stare już esemesy od Ciebie, których nie miałabym serca usunąć. po co to robię? na polepszenie humoru, przynajmniej tak sobie to tłumaczę. lubię wiedzieć, że kiedyś nam było ze sobą dobrze, że było najfajniej na świecie. ale tak naprawdę, wiesz co one wywołują? łzy. pełno pieprzonych łez, których nie jestem w stanie opanować.
|
|
|
|