 |
|
Słowa nie oddają tego ile waży strata. Kocham Cię najmocniej, zaraz wracam. [Onar]
|
|
 |
|
Będziesz moim królem czy poczekasz do 7stycznia? :)
|
|
 |
|
Najbardziej przerażającym dźwiękiem na świecie jest bicie własnego serca. Nikt nie lubi o tym mówić, ale to prawda. Jest to dzika bestia, która w samym środku głębokiego strachu dobija się olbrzymią pięścią do jakichś wewnętrznych drzwi, by ją wypuścić.
|
|
 |
|
Oh, jak ja Cię uwielbiam.
Oh, jak ja Cię pragnę.
Oh, jak ja Cię potrzebuję. [Skillet]
|
|
 |
|
Może znów sie kiedys spotkamy. Może znów spojrzymy sobie głęboko w oczy. Może znów porozmawiamy. [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Uwielbiam, gdy przesiadujesz ze mną po nocach bo nie mogę spać, a rano utulasz do snu gdy zmęczenie weźmie już górę. Dziękuję.
|
|
 |
|
Ja wiem, że jeżeli tylko sie chce, jeżeli tylko sie postaramy to damy radę ułożyć nasze życie. Nie wymarzemy przeszłości ale możemy sie z nią pogodzić i żyć z nowa pusta kartka. Jeżeli tylko chcemy osiągniemy wszystko. [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Życie jest krótką chwilą złożoną z kilku przyjemnych chwil, tysięcy żalów i milionów smutków... naprawdę?!
A może, milionów radosnych chwil, których nie dostrzegamy, tysięcy żalów które rozpamiętujemy i kilku smutków które wyolbrzymiamy?
|
|
 |
|
Prawdziwa miłość to dziwka..
|
|
 |
|
Zawsze przypominasz sobie o mnie w najmniej odpowiednim momencie. Zawsze wtedy, kiedy wszystko zaczyna się powoli składać, układać, pojawiasz się Ty i wtedy..wszystko znów niszczeje, nic już nie cieszy jak kiedyś, dotychczasowe życie staje się bezsensem. Wtedy liczysz się jedynie Ty i Twoje słowa przez czas kilku SMS-ów, jednej godziny, jednego dnia, a ja zapieram się siebie, wyrzekam swojego życia, by choć jedną małą chwilę znów spędzić z Tobą, by przez chwilę raz jeszcze poczuć się "Twoją". //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Ukryłeś się głęboko na dnie mojego serca. Jesteś częścią mnie, więc jak mogę o Tobie zapomnieć? //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Znowu boli cię brak jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą, paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach, a później robisz rzeczy, których żałujesz. Jesteś opryskliwa, wredna i samotna, a co najgorsze - lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych, ich opinia, a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś, mieć kogoś obok, a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie, że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane, że jesteś skazana na wieczną samotność, że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie, ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta, a później płaczesz, że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie, bez przerwy działasz na własną niekorzyść, udajesz, że wszystko jest w porządku, uśmiechasz się nieszczerze, a później wracasz do domu i płaczesz, że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć, żeby kompletnie znienawidzić siebie?
|
|
|
|