 |
|
szkoda, że Ci nie zależy.
|
|
 |
|
lizaki zamieniły się na papierosy, niewinne stały się dziwkami. praca domowa umarła śmiercią naturalną, a telefony są używane w klasie. cola zamieniła się w wódkę, a rowery w samochody. niewinne pocałunki przeistoczyły się w dziki seks. pamiętasz, kiedy zabezpieczać się znaczyło włożyć na głowę plastikowy hełm? kiedy najgorsza rzecz, którą mogłaś usłyszeć od chłopaka to że jesteś głupia. kiedy ramiona taty były najwyższym miejscem na ziemi, a mama była największym bohaterem. twoimi największymi wrogami było twoje rodzeństwo. kiedy w wyścigach chodziło tylko o to kto pobiegnie najszybciej. kiedy wojna oznaczała tylko grę karcianą. kiedy wkładanie krótkiej spódniczki nie oznaczało, że jesteś suką. jedynym narkotykiem było lekarstwo na kaszel, a zioło oznaczało pietruszkę, którą mama wrzucała do zupy? najgorszy ból jaki czułeś to pieczenie zdartych kolan i łokci i kiedy pożegnania oznaczały tylko do zobaczenia jutro. dorosłość, dlaczego nie mogliśmy się jej doczekać?
|
|
 |
|
Kiedyś do mnie dotrze, że niektórych ludzi nie zatrzymam. Oni przechodzą przez nasze życie od tak, dla 'urozmaicenia'. Czasami zostają na trochę, a przez te kilka miesięcy czy nawet lat, potrafią nieźle namieszać i pozostawiają po sobie cholerny syf, który my zamiast szybko posprzątać, podlewamy milionami wylanych łez.
|
|
 |
|
Gdy idę, cały czas potykam się o Nasze wspomnienia.
|
|
 |
|
Kto jebnie plusikiem ? za 2 dni się kończy ; [
|
|
 |
|
Gdybym miała wyjaśnić czym jest dla mnie miłość, pokazałabym na Ciebie.
|
|
 |
|
Z tamtych dni zapamiętałam tylko słońce, twoje słowa, i poczucie bezgranicznego szczęścia.
|
|
 |
|
Spójrz na jej zdjęcie, zobacz co straciłeś - zastanów się kim dla Ciebie była i dlaczego się zmieniłeś?
|
|
 |
|
niby cię kocham, ale nie wiem, czy tak jest naprawdę. lepiej jest bez ciebie. nie potrafię patrzeć na ciebie, bo za bardzo cię kocham. // szeejk
|
|
 |
|
w sumie nie wiem, po co tu jestem, po co żyję. // szeejk
|
|
 |
|
wiedziałam już wtedy, że moje życie nie ma najmniejszego sensu. // szeejk
|
|
 |
|
łączyło nas tak wiele, teraz już nie łączy nic. // szeejk
|
|
|
|