 |
|
bo nie ma nic w tym zniszczonym świecie, co będę kiedykolwiek tak bardzo kochał.
|
|
 |
|
nie ma większej rzeźni niż pamięć
|
|
 |
|
patrzą na mnie, więc pewnie mam twarz. ze wszystkich znajomych twarzy najmniej pamiętam własną.
|
|
 |
|
wszystko jest we mnie i nic we mnie nie ma
|
|
 |
|
umieram. to naprawdę pierwsza rzecz, jaka mi się w życiu uda.
|
|
 |
|
po co tracić nawet jeden dzień z życia na życie kłótnią, z kimś – kto jest dla nas tą drugą połówką? – szkoda dnia
|
|
 |
|
czuje znowu coś i tęsknię za zapachem jej włosów, mimo tarć i sporów chyba czuję, że ona to ta. nie chcę wierzyć, że wrócę na tarczy znowu jutrzejszego dnia
|
|
 |
|
już kilka razy zaczynałem od zera skąd mam brać pewność, że to skończy się inaczej teraz?
|
|
 |
|
nie jestem androidem i potrafię czuć wszystko
|
|
 |
|
sól w nasze rany, cały wagon soli
|
|
 |
|
serce moje bardzo chore na śmierć, która się lęgnie we mnie
|
|
 |
|
było miło. jak sobie tak pomyślę, to rzeczywiście było miło. przez kilka głupich, przezroczystych, podartych już teraz na kawałeczki jak nieważne dokumenty, momentów. przez chwilę rzeczywiście było miło.
|
|
|
|