 |
|
Jeśli będziemy mogli latać na inne planety, polecę w kosmos ale nie wrócę na Ziemię, bo za bardzo ją kocham.
|
|
 |
|
Dla Ciebie nawet pokochała deszcz... Czuła się szczęśliwa tańcząc wśród kropel, gdy Ty tak z troską na nią patrzyłeś po chwili oddając jej swą bluzę, by czasem nie zmarzła... Uwielbiała gdy ogrzewałeś w swoich dłoniach jej zmarznięte dłonie. Najwspanialszym momentem był dla niej czas,gdy czule ją przytulałeś do siebie gładząc dłonią jej mokre włosy. Miała wrażenie, że dla czas się zatrzymał... Chwilo trwaj !
|
|
 |
|
Bo najważniejsze jest to, co się ma, a nie to co chce się dostać.
|
|
 |
|
Nie wiedziała czego chce, nie wiedziała do czego dąży. Wszystko było jedną wielką sprzecznością.
|
|
 |
|
Ogniwa Twojego łańcucha brzęczą, kiedy się poruszam. Może właśnie dlatego nie będę mogła dziś zasnąć. A teraz zamknę drzwi, ponieważ mi zimno. Zbyt wielka wichura panuje na zewnątrz.
|
|
 |
|
Moja królowo, droga Wyobraźnio, czyż nie sprawia Ci już zabawy moje szczęście? Dlatego przywiązałaś mnie do tego krzesła, a ja, jak wierny Twój piesek Ciebie słucham, ponieważ to dzięki Tobie tu jestem...Ślepa Królowo...
|
|
 |
|
Moje stopy nie mogą wyjść na zewnątrz.Żelazne kajdany, które pozostawiają czerwony ślad na moich kostkach, parzą je niemiłosiernie. Lecz ja nie odczuwam bólu, bo jestem do niego przyzwyczajona.
|
|
 |
|
Po prostu będę tak stać i nie wyjdę na zewnątrz. Moje nogi przykute są zimnymi żelaznymi kajdanami do krzesła. A ja w przewiewnej białej sukience, stoję w drzwiach, patrząc się na ogród, którego tak pielęgnowałam...Zimno...
|
|
 |
|
Chcę chłopaka, który... trzymałby moją rękę bez przerwy, nie pozwoliłby mnie skrzywdzić. Rzuciłby we mnie pluszowym misiem, gdybym zachowywała się idiotycznie, a potem obdarowałby mnie milionem całusów. Robiłby z siebie idiotę tylko po to, bym się uśmiechnęła. Opowiadałby o mnie swoim przyjaciołom z uśmiechem na ustach. Kłóciłby się ze mną o głupie rzeczy, by potem przepraszać mnie kupując kinder niespodzianki. Liczyłby ze mną gwiazdy. Byłby moim najlepszym przyjacielem. I nigdy, przenigdy nie złamałby mi serca. // rejczell
|
|
 |
|
Czasem lubiła stawać z boku i obserwować dalszy bieg wydarzeń bez żadnych emocji na twarzy...
|
|
|
|