 |
|
nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.
|
|
 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
 |
|
nie rozumiesz, nie widzisz tego co jest dla Ciebie tlenem. absurdem jest fakt, ze zauwazasz to dopiero gdy odetna Ci jego dopływ. dusisz się, po omacku starając się nabrać powietrza. wspomnienia, który jak zakażony tlen wirują w Twoich płucach dusząc Cię jeszcze bardziej. nie możesz otworzyć okna. jesteś bez wyjścia. dławienie się brakiem powietrza, czegoś najcenniejszego, najistotniejszego jest Twoim jedyną opcją, jaką możesz brać pod uwagę. warto doceniać, że nasze serce ma czym oddychać. w każdej chwili ktoś może nam zapierdolić butle tlenową. nasze szczęście.
|
|
 |
|
Ja po prostu kocham to, że mnie kochają.
|
|
 |
|
Kolejny dzień, ten sam sen znów się nie spełnia
I czuję już, że nie ma tyle siły we mnie.
|
|
 |
|
Refrenem mojego życia jest każdy kolejny dzień , ale to jak go przeżyję jest indywidualną zwrotką
|
|
 |
|
36 i 6 stopni Celsjusza .. 70 % wody i dusza.. 5 litrów krwi, jedno serce ją tłoczy... i jeden Ty, by to wszystko zjednoczyć..
|
|
 |
|
wiedzą - zabij mózg, a ciało umrze
|
|
 |
|
Struny z trudem głos wymuszją dzisiaj. Oddech Cię boli, jakbyś w krtani miał nóż, więc oddychasz powoli, by nie zranić swych płuc..
|
|
 |
|
Teraz spójrz na twarze, ludzi których spotykasz i rozważ to w skali, swojego życia.
|
|
 |
|
nie masz pomysłu jak swoje życie zmienić,
ale, wiesz kim jesteś wiesz w co wierzysz,
gotowy za sprawę zginąć, dasz rade przeżyć.
|
|
|
|