 |
|
To moje życie, wiec to lepiej brzmi, kiedy powiem, że mogę ci oddać wszystko dziś, by stąd wyjść. Tylko z tobą i ruszyć tam, gdzie człowiek człowieka nigdy nie skruszy, gdzie nic nie zagłuszy nam spokoju
|
|
 |
|
Kiedy znów gdzieś zniknę, jak tchórz zwieję stamtąd, zaczekaj na mnie, udowodnię Ci, że warto.
|
|
 |
|
Nie jestem ideałem i dobrze wiem to, że rzadko się starałem zmienić to nasze piekło, ale w tym jego piękno, że mimo wszystko, potrafimy to poskładać tylko po to by być blisko.
|
|
 |
|
tu młode dupy robią lody dzianym gościom, za dobre spodnie, kurwa a co z godnością?
|
|
 |
|
lubimy ranić, nie umiemy przepraszać, co się stało z nami? coś w nas wygasa.
|
|
 |
|
Myślisz czasem o tym co się stało z nami? Jedno słowo najsilniejsze uczucie może zabić.
|
|
 |
|
wszyscy są czyści, pozorny obraz, złudny. Jak oni mogą być czyści, kiedy świat jest taki brudny?
|
|
 |
|
Podaj mi ręke, zróbmy krok po nieśmiertelność. Ta chwila będzie najpiękniejszą, chodź ze mną. Ludzi nie obchodzi już żadne z nas, a od dziś ja pewnie i tak upadnę nie raz.
|
|
 |
|
Nie umiem latać i pewnie tak zostanie. Mam ciężkie sumienie, a zamiast serca kamień.
|
|
 |
|
nie będę w niebie, bo jest tylko dla aniołów. Wierzę, że przyjdzie dla nas lepszy czas, ale dziś stoję tutaj i krzyczę - pieprzyć świat!
|
|
 |
|
Ty chodź ze mną tam, zanim uśniesz, kochanie. Podaruj mi uśmiech i zaufanie. Stańmy tam, skąd widać granice miasta. Nie chce być sam, bo pewnie spadnę na asfalt.
|
|
|
|