 |
|
Jeśli chodzi o porządek, to ja mam zawsze czystą w pokoju.
|
|
 |
|
Nigdy nie dowiesz się jak brzmiał odgłos łamania mojego serca./esperer
|
|
 |
|
Zawsze myślałam, że bez Ciebie umrę. I chyba umarłam.
|
|
 |
|
Ale chciałam żebyś został, chciałam się dla Ciebie otworzyć i Cię pokochać. Pomogłeś mi się oswoić i myślałam, że jesteśmy czymś więcej niż tylko rozkoszą w ciągu nocy. Twoje pocałunki nie są takie jak być powinny, twoje dłonie nie są tam gdzie trzeba a ja tylko chciałam Twoje serce, chciałam je od zawsze.
|
|
 |
|
Zabiorę wszystko co moje i odejdę. Nienawiść jest między nami, ale nadal się kochamy. Ci którzy mnie stworzyli wiedzą, że jestem zła. Jeszcze nie wiedzą, że jestem obłąkana, nikt jeszcze nie wie, powiem im. Będą przerażeni i odejdą.
|
|
 |
|
pije, palę, jaram. jestem sobą. chuj ci do tego :)
|
|
 |
|
Naprawdę nigdy nie sądziłam, że przyjdzie ten moment kiedy zatęsknię. Dzisiaj szukając książki z poprzedniej klasy przypadkowo znalazłam Nasze wspólne zdjęcie, oczywiście z wakacji, strasznie fajne czasy. Przypomniały mi się nagle wszystkie momenty, odkąd Cię poznałam do chwili niemiłego zakończenia znajomości. Całe 6 lat streściło się w jedną minutę. Mimo, że mija już drugi rok od zakończenia przyjaźni to ja nadal jestem w stanie wybaczyć Ci wszystko abyś tylko wróciła. Ale nie wracaj jako ta dziewczyna, która ma najgorszą opinię w mieście, nie ta, która jara i pije, Tylko wróć jako wcześniejsza, prawdziwa. - nie poznaje Cię, towarzystwo w którym się obracasz jest żenujące, totalne dno, menele. Wiem, że mimo tego wszystkiego co się wydarzyło chcę byś była znów przy Mnie, bo brakuje mi szczerych rozmów z Tobą. Mimo wszystko, wróć. - chciałabym to wszystko powiedzieć Ci prosto w oczy. Nie. Nie potrafię. Pozostała mi cicha nadzieja, że w jakiś sposób to przeczytasz wybaczysz moje błędy.
|
|
 |
|
Czy naprawdę ludzie muszą być aż tak wredni? nie mam pojęcia co chcą osiągnąć wpieprzając się w czyjeś życie. nie mają swojego? pewnie tak. Liczyłam na to, że będą wspierać i dopingować w osiągnięciu celu. Myślałam, że będą cieszyć się moim szczęściem. Ale oczywiście zazdrość, chciwość zwycięża. Głupota ludzka również. Co raz mniej osób którym mogę zaufać, cokolwiek powiedzieć. Wszędzie fałszywe mordy. Wszędzie zakłamane ludzkie ryje, których osobiście mam już dość. Wszędzie chamstwo i prostactwo, zero kultury i pohamowań. Coraz mniej ludzi na poziomie. - jaki z tego wniosek? umiesz liczyć, liczyć na siebie, innych Twoje szczęście jebie. Święta prawda.
|
|
 |
|
Zawsze po postanowieniu, że będę silna, jest cierpienie. Nie potrafię być silna. Potrafię być tylko cholernie słaba./esperer
|
|
 |
|
Świeczka na wietrze zgasła tak samo jak płomyk miłości,który jeszcze wczoraj płonął w jej sercu.Jestem sukinsynem.Obiecałem jej tak wiele, a nie potrafiłem dotrzymać jednej,najważniejszej obietnicy.Kochałem jak głupi,a nie powiedziałem jej tego.Jak długo jeszcze mam pluć sobie w twarz przed lustrem,by w końcu odważyć się powiedzieć coś,co zmieniłoby moje życie.
|
|
 |
|
[cz.2] Idziemy, choć nie trzymamy się za ręce i nigdy więcej już nie złapiemy. Miłego życia, naprawdę. Hej, uspokój się, to koniec, naprawdę. Nic nie ułożymy, nic nie zburzymy. Korzystaj z życia takim jakim jest, baw się do upadłego, pij wieczorem rano budź się z kacem nie wiadomo obok kogo. Proszę Cię, żyj. Hej, spokój! Nas nie ma, czas powiedzieć sobie to ostateczne "żegnaj", które nie zapowiada żadnego powitania za jakiś czas. Wiem, że nawet jeśli tylko chwilowo to kochaliśmy się, wiem, że przez chwilę to było szczere. Idź już. Jesteś wolny, tak jak teraz wolny jest mój umysł. Zapomnijmy o tym co było, a w momentach tęsknoty przypomnijmy sobie, że to nigdy nie miało sensu. Ostatni raz przytulam Cię w myślach, ostatni raz uprawiamy tam seks i ostatni raz mnie dzisiaj zostawiasz. Trzymaj się, cześć, żegnaj bezpowrotnie. Hej, uspokój się, już po wszystkim. /esperer
|
|
 |
|
[cz.1] Hej, Ty. Tak Ty. Wiem, że czytasz. Wiem, że widzisz. Musimy się pożegnać, wreszcie oficjalnie, prawda? Musimy powiedzieć sobie to czego nie mieliśmy odwagi powiedzieć w twarz. Hej, uspokój się, nie będę krzyczeć. Byliśmy szczeniakami, wszystko co nas otaczało było tak cudowne, że zapomnieliśmy o sobie. Dopiero wyruszaliśmy w całą tą drogę zwaną życiem, kto by się tam bawił w poważne związki, daj spokój. Mimo wszystko, kochałam Cię. Całym tym swoim niedojrzałym sercem, całym swoim dziecinnym zachowaniem i wybrykami głupiej gówniary. Kochałam Cię tak jak tylko potrafiłam, chociaż tak dalekie to od ideału. Było co było, niczego nie zmienimy. Odszedłeś, tak widocznie miało być. Chciałam tylko otwarcie Cię puścić. Pozwolić odejść wszystkim wspomnieniem, chociaż tych pięknych jest tak wiele. Nie chcę czuć do Ciebie nienawiści, miłości też. Nie chcę czuć do Ciebie nic. Byłeś i dalej będziesz w jakimś stopniu dla mnie ważny, takich facetów się nie zapomina, ale ruszamy naprzód. /esperer
|
|
|
|