 |
|
Gdy na wewnętrznej stronie powiek
przed snem wyświetlasz obrazy
to nie ze mną tańczysz walca,
choć ze mną pod kołdrą stykasz sie udami.
Gdy, raz na dwa miesiące
beznamiętnie się kochamy
moje włosy innego koloru,
moje oczy nie niebieskie.
Gdy, przyłapuję cię niechcący
w środku nocy na mówieniu..
nie to nie jest moje imię
ani pierwsze ani drugie!
Wiem, że gdy planujesz przyszłość
niedaleką i tę dalszą
musisz wspiąć się
na wyżyny wyobraźni
by mnie gdzieś umieścić.
Czy możemy to nazwać końcem? / hey
|
|
 |
|
znam kobiety
tak pragnące miłości,
że pozwalają swymi świeżo
umytymi włosami wymiatać
z katów kurz
znam kobiety
tak łaknące czułości
że pozwalają napełniać się
nasieniem byle komu,
byle gdzie,
znam ich córki,
które dla ciepłego słowa
pozwalają rozpruwać swą
niewinność na parapetach
nocnych klubów / hey
|
|
 |
|
tak jesteś przy mnie cały czas, nawet blisko, bardzo blisko ale.. jednak mino wszystko tak na prawdę nie ma. Cię
|
|
 |
|
To boli, lecz to obowiązek stać obok i wytrwać.
|
|
 |
|
Myślisz czasem o tamtych dniach ? bo ja myślę,
nieustannie zagłebiam się w radość jaka mnie wtedy rozpierdalała.
|
|
|
|