 |
|
Nie wiem czego chciałabym bardziej, żeby to się inaczej skończyło,
czy żeby się wogóle nie zaczynało .
|
|
 |
|
zapomnij, i tak Cię nie pokocha.
|
|
 |
|
odszedł. nawet nie zapytał czym teraz będę oddychać.
|
|
 |
|
i nigdy wiecej, nie przeproszę za to jaka jestem.
|
|
 |
|
Chociaż pogodziłam się z tym, że mnie odtrącił,
to jednak moje serce nadal się buntuje, szukając wyjścia.
zaspokajając tęsknotę wypatrywałam Go w każdym autobusie.
|
|
 |
|
kurwa, teoretycznie wszystko miało być inaczej.
|
|
 |
|
jest dobrze, ale tęsknie za tym co było kiedyś.
|
|
 |
|
i ta pierdolona nadzieja przy każdym twoim geście.
|
|
 |
|
to odwieczne pytanie" CO ONA MA, CZEGO JA NIE MAM?"
|
|
 |
|
wymiana spojrzeń, paraliż ciał.
|
|
 |
|
niczym szkło ciśnięte o ścianę.
|
|
|
|